• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Kwietniowe mamy 2022

U mnie mąż jest zdania że powinnam się oszczędzać i tak dalej ale jednak to tylko i wyłącznie moja decyzja do kiedy pracuję. A że nie mam obciążającej pracy to jednak chciałabym trochę popracować :) Jakbym miała siedzieć już od teraz w domu i praktycznie nic nie robić to chyba bym zeschizowała, zdecydowanie to nie dla mnie 😅


Pewnie gdybym miala do swojej pracy wracac to tez bym pracowala, ale jak nie to skupie sie na domu i corce. Skorzystam poki jest taka możliwość.
 
reklama
U mnie mąż jest zdania że powinnam się oszczędzać i tak dalej ale jednak to tylko i wyłącznie moja decyzja do kiedy pracuję. A że nie mam obciążającej pracy to jednak chciałabym trochę popracować :) Jakbym miała siedzieć już od teraz w domu i praktycznie nic nie robić to chyba bym zeschizowała, zdecydowanie to nie dla mnie 😅
Dokładnie, mam tak samo :)
Mam wprawdzie męczącą pracę, ale wolę czasami w niej niektóre rzeczy odpuścić, ale móc się odezwać do ludzi przez 8h. Siedząc sama w domu bym zwariowała.
 
Dokładnie, mam tak samo :)
Mam wprawdzie męczącą pracę, ale wolę czasami w niej niektóre rzeczy odpuścić, ale móc się odezwać do ludzi przez 8h. Siedząc sama w domu bym zwariowała.

Moglabym ci moja nastolatkę podrzucić 😅😇 wierna towarzyszka, chociaż potrafi jej nie byc dobrych 6 godzin, bo na dworzu gania. Ale to wtedy kocyk i lulu 😅
 
Moglabym ci moja nastolatkę podrzucić 😅😇 wierna towarzyszka, chociaż potrafi jej nie byc dobrych 6 godzin, bo na dworzu gania. Ale to wtedy kocyk i lulu 😅
To w zupełności rozumiem jak ma się jeszcze dzieci na głowie.
U mnie przez 8h to ja bym mogła co najwyżej telewizję oglądać, książki czytać i obiad gotować.
To ja już wolę pracę :P Pewnie po takim tygodniu na L4 sama bym komputer odpalała i pomagała charytatywnie w pracy :P
 
Pewnie gdybym miala do swojej pracy wracac to tez bym pracowala, ale jak nie to skupie sie na domu i corce. Skorzystam poki jest taka możliwość.
Nie mam pojęcia czy będę wracać do swojej pracy czy nie i kompletnie się nad tym na razie nie zastanawiam :) Bardziej chodzi mi po prostu o to że ja się nie nadaję do siedzenia tyle czasu w domu. Jak mam jeden dzień wolniejszy to zaraz mnie nosi więc jakbym już od teraz miała tak siedzieć to bym chyba oszalała :) Uważam, że do momentu kiedy będzie mi na to pozwalało zdrowie i samopoczucie to chciałabym pracować, bo wiem że w ten sposób również będę mieć trochę więcej aktywności w ciąży co jak najbardziej się przyda a jakbym była na l4 to byłoby o to zdecydowanie trudniej ;)
 
Nie mam pojęcia czy będę wracać do swojej pracy czy nie i kompletnie się nad tym na razie nie zastanawiam :) Bardziej chodzi mi po prostu o to że ja się nie nadaję do siedzenia tyle czasu w domu. Jak mam jeden dzień wolniejszy to zaraz mnie nosi więc jakbym już od teraz miała tak siedzieć to bym chyba oszalała :) Uważam, że do momentu kiedy będzie mi na to pozwalało zdrowie i samopoczucie to chciałabym pracować, bo wiem że w ten sposób również będę mieć trochę więcej aktywności w ciąży co jak najbardziej się przyda a jakbym była na l4 to byłoby o to zdecydowanie trudniej ;)

Tez kiedys tak mialam, zanim dzieci nie bylo. Przy 1 ciazy pracowalam do 8 mc, a teraz daje laby, sa piorytety. Jak ktos daje rade to pewnie, ale ja tam wole sie skupic na odpoczynku. Zajecie w domu zawsze sobie znajde, jade nad jezioro do nas, do rodzicow, tesciow, takze nie brakuue pomyslow. 😁
 
To w zupełności rozumiem jak ma się jeszcze dzieci na głowie.
U mnie przez 8h to ja bym mogła co najwyżej telewizję oglądać, książki czytać i obiad gotować.
To ja już wolę pracę :P Pewnie po takim tygodniu na L4 sama bym komputer odpalała i pomagała charytatywnie w pracy :P
Haha podziwiam, ja tam wole swoje zajecia wymyślec 😆 w pracy niech sobie radza
 
Ja mam też lekką pracę ale siedzącą plus do tego w jedną stronę godzinny dojazd każdego dnia komunikacją. Ponadto mam problemy z kręgosłupem i mnie boli od siedzenia a teraz proszkami na ból nie mogę już się wspierać. Zobaczę, jak będę się czuła dalej i czy wszystko będzie ok ale długo nie zamierzam ciągnąć pracy. I tak do niej nie wracam bo my w ogóle się będziemy przeprowadzać także i tak i tak tu nie zostanę 🙂
Mąż też mówi, że mam o siebie dbać. Już wylicza ze mam jeść owoce, warzywa, lepsze jakościowo produkty. Krzyczy zebym się nie kładła na brzuchu 🤣💕
 
Ja mam też lekką pracę ale siedzącą plus do tego w jedną stronę godzinny dojazd każdego dnia komunikacją. Ponadto mam problemy z kręgosłupem i mnie boli od siedzenia a teraz proszkami na ból nie mogę już się wspierać. Zobaczę, jak będę się czuła dalej i czy wszystko będzie ok ale długo nie zamierzam ciągnąć pracy. I tak do niej nie wracam bo my w ogóle się będziemy przeprowadzać także i tak i tak tu nie zostanę 🙂
Mąż też mówi, że mam o siebie dbać. Już wylicza ze mam jeść owoce, warzywa, lepsze jakościowo produkty. Krzyczy zebym się nie kładła na brzuchu 🤣💕

Hahah znam to, mam to samo. Kapcie ubieraj, nie lez na brzuchu, dbaj o siebie, uwazaj, itd itd

Ooo soki robi mi w domu z owoców, ale dobrze, ze dbaja niz w nosie maja.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry