• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Kwietniowe mamy 2022

reklama
Dziewczyny wiecie co, chcialam te usg od tej lekarki co wczoraj bylam, wiec zadzwoniłam czy moge przyjsc po zdjecie z tego usg, ew zrobić telefonem sobie. Odmowila 🤣 bo nie ma na nim co podziwiac tak ujela, wiec powiedzialam, ze chcialam ocenic i miec dokumentację jak mocno zle ten pecherzyk wygląda. Odpowiedziała, ze moge umowic sie na wizyte i mi takie zrobi. 😅 olalam... nie bede sie wkurzac juz myśleć. Nie plamie, nie krwawie, nie mam boli, bez jaj. Jestem dobrej mysli, koniec z tym cyrkiem. 🤣
Ja to zauwazylam, ze jak sobie robie dluzsze spacerki to chwile zakuje mnie cos, bo ogolem na codzień samochod i samochod. Chociaz maz terroryzuje i karze mi lezec 😁😆
Co za małpa... Nie miałabym zaufania do takiej. Tak jak ta moja przypadkowa, która robiła pierwsze USG do mnie z tekstem "ile jeszcze będzie mnie pani męczyć?" Po tym, jak najpierw zasiała we mnie wątpliwość więc dopytywałam 🤷
 
Współczuję Wam takich wizyt. Ja jak zaczęłam panikować na mojej poniedziałkowej wizycie, że nie ma zarodka to Pan doktor (również przypadkowy, byłam u niego pierwszy raz) powiedział mi, że jestem w ciąży, widzimy się za tydzień i wtedy zrobimy piękne USG z bijącym serduszkiem.
No bo trzeba mieć odpowiednie podejście do życia i czuć powołanie do tego, co się robi. Zazdroszczę. Czekam do 2 września do wizyty u mojej Pani doktor.
 
Co za małpa... Nie miałabym zaufania do takiej. Tak jak ta moja przypadkowa, która robiła pierwsze USG do mnie z tekstem "ile jeszcze będzie mnie pani męczyć?" Po tym, jak najpierw zasiała we mnie wątpliwość więc dopytywałam 🤷

Noooo raczej. Lekarz ma byc cierpliwy a nie. Ale takich dziadow omijamy!
 
Współczuję Wam takich wizyt. Ja jak zaczęłam panikować na mojej poniedziałkowej wizycie, że nie ma zarodka to Pan doktor (również przypadkowy, byłam u niego pierwszy raz) powiedział mi, że jestem w ciąży, widzimy się za tydzień i wtedy zrobimy piękne USG z bijącym serduszkiem.

Ale my to sie strachamy 😁 ale damy radę
 
Dziewczyny wiecie co, chcialam te usg od tej lekarki co wczoraj bylam, wiec zadzwoniłam czy moge przyjsc po zdjecie z tego usg, ew zrobić telefonem sobie. Odmowila 🤣 bo nie ma na nim co podziwiac tak ujela, wiec powiedzialam, ze chcialam ocenic i miec dokumentację jak mocno zle ten pecherzyk wygląda. Odpowiedziała, ze moge umowic sie na wizyte i mi takie zrobi. 😅 olalam... nie bede sie wkurzac juz myśleć. Nie plamie, nie krwawie, nie mam boli, bez jaj. Jestem dobrej mysli, koniec z tym cyrkiem. 🤣
Ja to zauwazylam, ze jak sobie robie dluzsze spacerki to chwile zakuje mnie cos, bo ogolem na codzień samochod i samochod. Chociaz maz terroryzuje i karze mi lezec 😁😆

Czemu się tak zadręczasz? Jeszcze chwilę temu mówiłaś, że jednak trzeba mieć pozytywne nastawienie i wytrzymasz tydzień do drugiego USG... Tak naprawdę na tym etapie nie mamy wpływu na ciążę i pozostaje nam tylko czekać od wizyty do wizyty.
 
Czemu się tak zadręczasz? Jeszcze chwilę temu mówiłaś, że jednak trzeba mieć pozytywne nastawienie i wytrzymasz tydzień do drugiego USG... Tak naprawdę na tym etapie nie mamy wpływu na ciążę i pozostaje nam tylko czekać od wizyty do wizyty.

Bo rano chcialam zdjecie tego usg, aby w razie co przygotować sie. I bym wziela, ale ze go nie dostane ot tak to trudno, czekam do srody. 😉 zreszta latwo sir pisze, kiedy wiesz ze jest ok to inaczej można doradzić komus, niz ten kto nie wie w sumie na czym stoi, bo roznie moze byc. I to ja mam mysli co jesli znow wyladuje w szpitalu na patologi a nie ty. 😉 wiec sytuacja caka polega na tym, ze wszystko zalezy od punktu w ktorym sie znajdujemy. Mysle, ze tez bys miala ten problem.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry