O to to...a najgorsze są pytania czy juz się urodziło itd...ja planuje powiedzieć tesciom dopiero w grudniu...poprzednie ciążę straciłam po 15 tygodniu więc dla mnie 13 tydzien to się zacznie dopiero strach...Powiem wam, że jestem w szoku jak niektórzy po pozytywnym teście ciążowym mówią każdemu o szczęściu. Osobiście się tego boje i jak się da to będę się kryć do prenatalnychżadnej mamie tacie, teściowej siostrze. Nikomu.
A to wszystko dlatego, bo mnie drażni to gadanie za plecami. Typu ojej ale biedna poroniła, albo ojej patrz cieszyli się a tu nic z tego nie wyszło. Nie wiem. Wolę tego uniknąć.