Tez tak uważam, dla mnie to jest w ogóle nie do pomyślenia. Dwa lata temu moja bardzo dobra koleżanka z pokoju zaszła w ciąże i powiedziała tylko mi i szefowi z wielka prośba żeby nikogo nie informować. Zaraz potem poszła na l4, bo miała krwawienia. Oczywiście po tygodniu cała firma wiedziała i ciagle ktoś do mnie przylatywał z informacja o jej ciąży. Niestety poroniła i długo jeszcze potem miala pytania o ciąże i źle to znosiła. Nie wiem mi jakoś przez mysl nie przyszło, żeby pisnąć komuś słówko, a kobieta która jest zobowiązana do tajemnicy klapie dziobem na prawo i lewo. Niestety widze, ze to częste w firmach.Masakra. Ciężko uwierzyć, że osoba pracująca w HR, która powinna być mistrzem dyskrecji i poufności wszystko rozgaduje. Tacy ludzie powinni być zwalniani dyscyplinarnie :/