reklama

Kwietniowe mamy 2024

reklama
Hej dziewczyny 😘 Miałam poczekać do jutra ( bo jutro lekarz), ale przywitam się już dziś 😉 Test zrobiony kilka dni temu, beta ponad 1000 ( brak dokładnego wyniku, bo ta " lepsza" maszyna była zepsuta 😡 Także nic nie wiem dokładnie, nawet termin porodu wnioskuję "na oko", bo mam nieregularne cykle 😆 Jestem już doświadczoną mamą, służę poradą, pozytywnym myśleniem i dobrym humorem 🤩
Życzę kwietniowym Ciężarówkom nudnej ciąży i miłego dnia 😘
 
Hej dziewczyny 😘 Miałam poczekać do jutra ( bo jutro lekarz), ale przywitam się już dziś 😉 Test zrobiony kilka dni temu, beta ponad 1000 ( brak dokładnego wyniku, bo ta " lepsza" maszyna była zepsuta 😡 Także nic nie wiem dokładnie, nawet termin porodu wnioskuję "na oko", bo mam nieregularne cykle 😆 Jestem już doświadczoną mamą, służę poradą, pozytywnym myśleniem i dobrym humorem 🤩
Życzę kwietniowym Ciężarówkom nudnej ciąży i miłego dnia 😘
hej ;) miło ze dołączyłas ;) i również życzę nudnej ciąży ;)
 
Hej dziewczyny 😘 Miałam poczekać do jutra ( bo jutro lekarz), ale przywitam się już dziś 😉 Test zrobiony kilka dni temu, beta ponad 1000 ( brak dokładnego wyniku, bo ta " lepsza" maszyna była zepsuta 😡 Także nic nie wiem dokładnie, nawet termin porodu wnioskuję "na oko", bo mam nieregularne cykle 😆 Jestem już doświadczoną mamą, służę poradą, pozytywnym myśleniem i dobrym humorem 🤩
Życzę kwietniowym Ciężarówkom nudnej ciąży i miłego dnia 😘
Witaj wśród Nas;)
 
Cześć dziewczyny. Nie jestem w stanie prześledzić wszystkich wiadomości od was. Mój termin przełom marca i kwietnia. Wchodzę w 10 tydzień ciąży. Krótko o sobie. Mam 32 lata. 2021 poronienie, 2022 cb. Inseminację, duzo badan. Wszystko ok ze mna i mężem. W styczniu mieliśmy działać z in vitro. Mąż zachorował i trochę trwało zanim odszedł do siebie. No i teraz się coś zadziało. Aktualnie 8+6. Byłam już 2 razy na wizycie u doktorka. Na pierwszej był widoczny pęcherzyk. Dostałam leki acard, heparynę, progesteron. Na drugiej wizycie słyszałam serduszko. Niesamowite uczucie. Kolejną wizytę mam w piątek. Strasznie się denerwuje bo ja nic nie czuję. Piersi raz bolą, raz nie. Raz mam wrażenie są większe, raz mniejsze. W terminie spodziewanej miesiączki czułam się kiepsko, a od tamtego momentu nic. Mdłości zero. Podtrzymajcie mnie na duchu bo ja oszaleje
 
Cześć dziewczyny. Nie jestem w stanie prześledzić wszystkich wiadomości od was. Mój termin przełom marca i kwietnia. Wchodzę w 10 tydzień ciąży. Krótko o sobie. Mam 32 lata. 2021 poronienie, 2022 cb. Inseminację, duzo badan. Wszystko ok ze mna i mężem. W styczniu mieliśmy działać z in vitro. Mąż zachorował i trochę trwało zanim odszedł do siebie. No i teraz się coś zadziało. Aktualnie 8+6. Byłam już 2 razy na wizycie u doktorka. Na pierwszej był widoczny pęcherzyk. Dostałam leki acard, heparynę, progesteron. Na drugiej wizycie słyszałam serduszko. Niesamowite uczucie. Kolejną wizytę mam w piątek. Strasznie się denerwuje bo ja nic nie czuję. Piersi raz bolą, raz nie. Raz mam wrażenie są większe, raz mniejsze. W terminie spodziewanej miesiączki czułam się kiepsko, a od tamtego momentu nic. Mdłości zero. Podtrzymajcie mnie na duchu bo ja oszaleje
Początki są najtrudniejsze - tylko spokój może Cię uratować 😘 Do piątku tylko chwila, serduszko słyszałaś, więc wszystko jest na dobrej drodze. Musisz wierzyć 💪😍 Będzie dobrze 👍
 
reklama
Cześć dziewczyny. Nie jestem w stanie prześledzić wszystkich wiadomości od was. Mój termin przełom marca i kwietnia. Wchodzę w 10 tydzień ciąży. Krótko o sobie. Mam 32 lata. 2021 poronienie, 2022 cb. Inseminację, duzo badan. Wszystko ok ze mna i mężem. W styczniu mieliśmy działać z in vitro. Mąż zachorował i trochę trwało zanim odszedł do siebie. No i teraz się coś zadziało. Aktualnie 8+6. Byłam już 2 razy na wizycie u doktorka. Na pierwszej był widoczny pęcherzyk. Dostałam leki acard, heparynę, progesteron. Na drugiej wizycie słyszałam serduszko. Niesamowite uczucie. Kolejną wizytę mam w piątek. Strasznie się denerwuje bo ja nic nie czuję. Piersi raz bolą, raz nie. Raz mam wrażenie są większe, raz mniejsze. W terminie spodziewanej miesiączki czułam się kiepsko, a od tamtego momentu nic. Mdłości zero. Podtrzymajcie mnie na duchu bo ja oszaleje
ja jestem tylko zmęczona. I jem, jak szalona. :) Panikowanie nic nie daje. Przesyłam trochę mojego spokoju... 💝
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry