reklama

Kwietnióweczki 2008

Iwonka, Ty masz dość daleko na tą Lutycką, a chyba krok od domu Polną no nie. Ja niby do Lutyciej najbliżej ale sama też nie dojade i na męza sie musze zdać, a on w domu też późno ląduje, po 18, a czasem coś jeszcze musi w domu pogrzebać. A odemnie to dojechać ciężko (troszke wygnajewo takie niby duże osiedle a komunikacja cieńka, nie mówiąc o korkach) Też właśnie nie wiem jak to sobie wykombinować.

A kasy idzie na wszystko masz racje, a tu właściwie wydatki się dopiero zaczną :baffled:
 
reklama
Nie wiedziałam, że obwąchiwanie jest cenzurowane;-) :-D

Ja chodzę do Dmochowskiego, on tam teraz pracuje i dlatego jak się zaczęły skurcze kazał mi przyjechać na Lutycką, akurat miał tam dyżur. No i tak na razie zostało, że jeżdżę tam na kontrolkę i zastrzyk. No i na razie nie wiem gdzie będę rodzić. Bo 3kwietniam mam zarezerwowany w Raszeji:nerd: Zobaczymy. Do kwietnia dużo czasu.
 
asiakow, tylko nie wysyłaj Iwonki na Polna:eek::oo::oo2::elvis: jak już to raszeja (na jeżycach) i na grunwaldzie (blisko areny) św.rodzina.
Polną można obstawiać, jak z dzieckiem są jakieś problemy itp. ale tak to lepiej poszukać sobie przyjemniejszego miejsca do rodzenia:tak:
 
Katja nie martw się na zapas. Białko w moczu może świadczyć o stanie zapalnym dróg moczowych ale już bierzesz antybiotyk, więc będzie dobrze. Podwyższone białko w moczu może być tez podczas wysiłku fizycznego i stresu, a ciąża jednak to niezły wysiłek. A ile masz tego białka? Zatrucie ciążowe to byś miała podwyższone ciśnienie powyżej 140/95 i obrzęki. A to badanie na kreatyninę itp. ma sprawdzić czynność nerek. Coś jeszcze kiedyś było w m jak mama o tym białku to jak znajdę to jeszcze napiszę.
Bialka mam 20.90 mg/dl, a cisnienie mam niskie, zostawilam karte ciazy w samochodzie.
Ale i tak wam dziekuje, moj loging powinien byc panikara, a nie Katja, Dzieki macie racje myslec pozytywnie,ale u mnie to jak w toto lotku kumulacja,tesc dostal wyniki z biopsji rak prostaty i jak zwykle wszytko na raz.Jeszcze tak nie bylo u mnie w zyciu radosci do konca cosik zawsze wypadnie po drodze.:-(Dzieki
 
Asia do lekarza na lutycką faktycznie daleko, ale rodzić to tam już napewno będę :-)
Masiek a ten Dmochowskie to w jakiej przychodni przyjmuje? I czy z NFZ? Do sw. rodziny raczej sie nie wybieram bo tam mój ginek jest a ja za zadne skarby nie chce u niego rodzic i najchetniej to bym juz teraz zmienila lekarza...
 
Iwonko - nie wiem, chyba nie jestem w temacie, ale czemu tak bardzo chcesz zmienić gina i nie rodzić u niego? W szpitalu w którym planuję rodzić pracuje ginekolog, który prowadził moją pierwszą ciążę, będę się po cichu modlić żeby trafić na niego :) Facet - rewelka.
 
Iwonko. Dmoch przyjmuje prywatnie ceny od50zł. ja go wybrałam bo od pocztku miałam ciążę zagrożoną. Jeśli nie było by komplikacji też bym chodziła na NFZ.
A lutycka fakt daleko z grunwaldu:baffled: a może raszeja?? Może nie najnowszy budynek itp. ale wiem już z niejednej relacji, że bardzo dobra atmosfera. Ja dlatego wolę rodzić w Raszeji jak się da:tak:
 
Iwonko, no właśnie dlaczego nie chcesz rodzić w szpitalu swojego lekarza?? Często jak pacjentka ma ze szpitala lekarza to lepiej ją traktują:dry: a i do kogo chodzisz?? Taki zły?? Z tego co wiem ginekolodzy ze świetej rodziny no oprócz jednego mają dobrą opinię:tak:
 
Iwonka a ja sobie przypomniałam że przy Lutyciej w przychodni na NFZ chodziła do jakiejś babeczki koleżanka, Bardzo ją chwaliła i ciąże jej prowadziła (ta dziewczyna na początku chodziła prywatnie, ale też z kasą problem bo sie przeprowadzali i kredyt i jakies meble kupić). Była z niej zadowolona z tego co Pamiętam jak było po wszystkim to meza miała do niej z kwiatami wysłac, Ale ja już tak dawno z nią nie miałam kontaktu, to tez było jakis czas temu (maluda jej chcyba ze 3 latka ma).

Masiek o Twoim ginku dużo piszą Dmochowski Tomasz
 
reklama
Izabelinda przede wszystkim dlatego, że nie jest z niego fajny facet :baffled: poza tym jest uznawany za "poznańskiego rzeźnika" o czym niedawno się dowiedziałam, straszne historie dziewczyn u których odbierał poród :no: mi nic takiego nie zrobił, ale nie jest zbyt miły i nic mi nie mówi, jak u niego jestem to mam strach pytać o cokolwiek, bo gburowato zaczyna opowiadać dziwne historie albo cytować jakąś książkę więc nic do mnie nie dochodzi :dry: może nie ma idealnych ginekologów, ale tego jakoś nie lubie za bardzo, a chodzę do niego ze względu na to, że jakoś przez przypadek trafiłam, że jest blisko i że z NFZ no a na pierwszych wizytach był troszkę bardziej "czuły" :sorry2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry