Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.

Jejku ja tez nie wiem co z wózkiem, chyba bym chciała używany, taki z fotelikiem, i spacerówka która sie na płasko rozkłada bez typowej gondoli, gondola nam nie wejdzie do samochodu i tak i tak (bo jeszcze fotelik syna) mi samej bedzie ją ciąko wytach na spacer, wiec taka spacerówka była by ok. xlandery mi sie podobają i mutsy ale sa za drogie nowe.


o ile nie chcesz miec dwoch wielkich plam od mleka na piersiach 

Wytłumaczę się dlaczego Was czytam a nie pisałam wcześniej.
Pierwszy raz zaszłam w ciążę pod koniec 2006 r. wprawdzie nie była planowana ale prawie rok wcześniej odstawiłam tabletki i po 6 miesiącach uważaliśmy już nieznacznie. Cieszyliśmy się bardzo. 8 tc plamienie, zrobiłam USG wszystko dobrze, serce biło, 10 tc plamienie pojechałam do szpitala niestety nie znaleźli akcji serca, hormon ciążowy spadał i wyrok..., przyczyna nieznana - to było 2 dni przed wigilią. Za pół roku dostałam zielone światło od lekarza a w lipcu (pierwszy m-c starań) udało się.
Pierwsze 3, 4 miesiące ciąży bałam się, że znowu poronię, nie chciałam tu nic pisać, bałam się zapeszać, robiłam badania, brałam zastrzyki hormonalne na podtrzymanie, duphaston itd. Około 14 tyg przestałam się tak bardzo bać a w 17 okazało się, że mam szyjkę bardzo skróconą i miękką- leżenie plackiem...., znowu szereg badań i wykryli bakterie w kanale szyjki - 2 antybiotyki naraz i wygoniłam ją, znowu strach potworny był, bo szyjkę miałam już taką jak przed porodem. Po 5 tyg. skracanie się zatrzymało, ale zaczęły się twardnienia brzucha, czasami nawet co 4 minuty. Dwa razy byłam w szpitalu w styczniu i lutym, w międzyczasie znowu miałam 2 inne bakterie i tak całą ciążę żyję w strachu. Od 17 tyg. jestem na feneterolu a od stycznia biorę fenoterol 8x1, isoptin 2x1, magne B6 3x1, magnesol 2x1, nospa forte 2x1 a jak się nasila 3x1 i średnio co 2 tyg. jakiś antybiotyk albo globulki, kilka razy byłam na izbie przyjęć w szpitalu ale mnie już nie przyjmują, bo przy takich dawkach leków to nawet kroplówki mi nie pomogą, więc mam leżeć w domu i czekać.
Teraz jest 35 tc więc w końcu odważyłam się głośno powiedzieć, że jestem w ciąży.

WITAMWytłumaczę się dlaczego Was czytam a nie pisałam wcześniej.
Pierwszy raz zaszłam w ciążę pod koniec 2006 r. wprawdzie nie była planowana ale prawie rok wcześniej odstawiłam tabletki i po 6 miesiącach uważaliśmy już nieznacznie. Cieszyliśmy się bardzo. 8 tc plamienie, zrobiłam USG wszystko dobrze, serce biło, 10 tc plamienie pojechałam do szpitala niestety nie znaleźli akcji serca, hormon ciążowy spadał i wyrok..., przyczyna nieznana - to było 2 dni przed wigilią. Za pół roku dostałam zielone światło od lekarza a w lipcu (pierwszy m-c starań) udało się.
Pierwsze 3, 4 miesiące ciąży bałam się, że znowu poronię, nie chciałam tu nic pisać, bałam się zapeszać, robiłam badania, brałam zastrzyki hormonalne na podtrzymanie, duphaston itd. Około 14 tyg przestałam się tak bardzo bać a w 17 okazało się, że mam szyjkę bardzo skróconą i miękką- leżenie plackiem...., znowu szereg badań i wykryli bakterie w kanale szyjki - 2 antybiotyki naraz i wygoniłam ją, znowu strach potworny był, bo szyjkę miałam już taką jak przed porodem. Po 5 tyg. skracanie się zatrzymało, ale zaczęły się twardnienia brzucha, czasami nawet co 4 minuty. Dwa razy byłam w szpitalu w styczniu i lutym, w międzyczasie znowu miałam 2 inne bakterie i tak całą ciążę żyję w strachu. Od 17 tyg. jestem na feneterolu a od stycznia biorę fenoterol 8x1, isoptin 2x1, magne B6 3x1, magnesol 2x1, nospa forte 2x1 a jak się nasila 3x1 i średnio co 2 tyg. jakiś antybiotyk albo globulki, kilka razy byłam na izbie przyjęć w szpitalu ale mnie już nie przyjmują, bo przy takich dawkach leków to nawet kroplówki mi nie pomogą, więc mam leżeć w domu i czekać.
Teraz jest 35 tc więc w końcu odważyłam się głośno powiedzieć, że jestem w ciąży.

