Witajcie
Pozdrawiam wszystkie rozpakowane i te nierozpakowane
Mam pytanie do dziewczat, ktore maja za soba cc. ja mialam 20 kw i mialam ponoc nici rozpuszczalen. Mowilam kazdemu, kto mnie sprawdzal ze cos jest nie tak po prawej stronie rany. Ale, jak to irolskie podejscie nakazuje, odpowiadaly: wszystko dobrze. Dzis patrze a tu mi wystaje taka dluga kilucentymetrowa nic. Obcielam jej troche i nie wyglada mi na nic rozpuszczalna. Nikt nie mowil, ze masz przyjsc na jakies zdejmowanie nici. Jak myslicie, co zacz?
Moja malutka rosnie, dzis bylysmy na pierwszym spacerze i przy okazji w szpitalu na zmianie ,,harness" = takich szeleczek przy przesunieciu bioderka. Nadia jest skazana nosic ten wynalazek jeszcze 7 tyg, ale ciesze sie, ze poza tym wszystko w porzadku. Tak, jak wieluz w was, wychowanie malej daje mi wiele radosci, choc zaczynam odczuwac zarwane nocki. Moj maz b sie angazuje rowniez, generalnie mamy czasem ubaw z malej, jak szuka jedzenia albo sie gniewa. Moj niepolski maz nazwal ja mala mafioza...
Pozdrawiam