Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
melduję się i ja
Znów tylko na chwilę, bo 30tego obrona i mam górę nauki w związku z powyższym ;/. Zielona, nie marudź, że chcesz na studia!! Przypomnij sobie jak chciałaś je skończyć, kiedy studiowałaś.
Dziękuję za komplementy dla męża, ale nie przekażę mu, bo będzie mu źle ze świadomością, że wypisuję tu, że dziecko w domu niańczy. To dla niego bardzo poniżająca sytuacja.
Noc ok, jedno szamanko, po drugim kolo 7 juz spac nie chciala. Wyladowala w naszym lozku, wiec wiedzialam ze krzywda jej sie nie dzieje, i jak kaczka dzemalam najpierw jedna polkula mozgowa a druga czuwala, a potem byla zmiana buahahah.
nie wsiaknelam tylko sie zdystansowalam :-)
Zielona- ja sobie doktorat wymyśliłam, ale jeszcze nie wprowadzilam w czyn... w sumie magisterkę mam do rozwinięca...

. Dziękuję, postoję. Ta Pani wypadła z rekrutacji. Szukam dalej....z serii "poszukiwania niani":
Wczoraj spotkałam się z panią, która wyraziła chęć zajęcia się moim szkrabikiem...pani podjechała pod dom autem (zarobiła plusa), wjechała na trawnik (od razu był minus) i posuwistym krokiem, kulturalnie i miło weszła do domu...butów stwierdziła, że nie będzie ściągać, bo ma czyste (no ok, przejdzie), usiadłyśmy wygodnie i zaczęłyśmy rozmowę...głupio mi było zapytać kobitkę o wiek (ale jak na mój gust, to miała min. 60 lat, a wywynioskowałam to na podstawie 20-letniego wnuka), ale wyglądała na zmęczoną już życiem, więc musiałam ją spytać, czy ma siłę zająć się takim maluszkiem, które nota bene trzeba czasem ponosić...kobitka chętnie odparła, że tak...no nie bardzo w moich oczach to wyglądało, ale ok...na pytanie czy zabiera podpoiecznych do domu, odpowiedziała, że nie, bo ma za dużo różnych figurek porozstawianych i by jej dziecko pozrzucało, a tak to w domu niech zrzuca, u niej nie :-) ... Przebrała się miarka, jak wychodząc z domu, odpaliła swoją furę (za czwartym razem :-)) i z otwartymi drzwiami od kierowcy, z piskiem ruszyła spod domu. Dziękuję, postoję. Ta pani wypadła z rekrutacji. Szukam dalej....
Dobranoc....


jeszcze raz zdrówka dla Kuby...
może się uzależniła
potem wstała po 23, o 3 i przed 8... myślałam, że nie zaśnie, ale poleżała chwilę w łóżeczku i jeszcze odsypia... podobnie jak Jola, którą przyniosłam przed 7 do nas, bo marudziła... wreszcie mam czas rano:-)