reklama

Kwietniowki 2015

Margo musze isc na macierzynski min.2tyg przed porodem. I tak ide. U mnie w pracy duzo sie dzieje i nigdy nie wiadomo hak dzien sie ulozy. Ale lubie to :) jest dzien ze siedze caly dzien przy kompie a nastepnego dnia latam po wszystkich dzialach albo prowadze treningi... jeszcze ten kurs za 2tyg mam,2 dni hehe.
Mam tylko nadzieje ze nie zacznie sie w pracy...
 
reklama
Beryunia ty jeszcze mzesz Rzeszów lub krakow rozważyć - rzut beretem masz :) hmmm popstrzylam przelotnie na to jedzenie. Nie liczą tego ze srednio doprawione to w Rzeszowie w szpitalu miejskim zle nie bylo. Przeważnie mięsko ziemniaki/kasza i dużo zieleniny. W kwietniu sorowki w czerwcu szparagówką itp. Na na diecie cukrzycowej dostswalam jeszcze miedzy obiadem a kolacja deser - np bydyn bez cukru :)
I dziecko na noc wedle życzenia - można bylo miec ze sobą ku zostawić pod opieka pielęgniarek.
 
U mnie sie nie sprawdziło. Mała była bardzo aktywna a po porodzie aniołek. Przesypiala nocki, spała w dzien duzo. Ja to juz nie wiedziałam co robic, wyspana, siedziałam w czystym mieszkaniu, włosy zrobione, paznokcie pomalowane, ja pomalowana (no juz z nudów) i tylko czekałam az ktos mnie odwiedzi albo maz mnie zabierze gdzies na obiad czy po sklepach połazić ;-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry