Witam Was z rana. Z tym jedzeniem to mi narobiłyście stracha. Masakra jakaś. Ja z poprzedniej ciąży,porodu. Pamietam, że jedzenie nie było najgorsze, mało doprawione i ogólnie za mało, pamietam, że cały czas byłam mega głodna, ale ogólnie wszystko było zjadliwe, mam nadzieję, że w naszym szpitalu dalej tak jest choć to prawie 5 lat minęło. No i wiem, że muszę sie zabezpieczyć i swój prowiant mieć ze sobą.