reklama

Kwietniowki 2015

Myla to prawda że w weekend raczej Cię tylko przetrzymają i leki podają
Ja po wizycie usg małego mi nie zrobił z obawy przed skórczami że brzuch będzie musiał uciekać ale osiecał za 1,5tygodnia szyjka się nie skróciła ale rozwarcie minimalnie się zwiększyło do 4mm więc mam dużo leżeć i odpoczywać czekam teraz jeszcze na ktg ze względu na małego że raz mało ruchliwy a raz mega aktywny i mam później wrócić jeszcze do lekarza zobaczymy ... szkoda tylko że małego nie widziałam :(
 
reklama
Doli czasem brzuch boli jak na @ i wieczorami jak leże i chce się przewrocic z boku na bok to mnie rwie. Ale pewnie taki urok. Teraz jeszcze smarkam i kaszle jak gruzlik więc mięśnie brzucha mm napięte więc twardnieje mi trochę boleśnie.

Myla od kiedy u Was ferie ?
 
Oj ja miałam masowaną szyjke. W 40 tyg jak nie było widać skurczy, ani rozwarcia, lekarz uprzedził, że to nie miłe, ale nie sądziłam, że aż tak, łzy same ciekły, i niestety w moim przypadku nie podziałało, bo jeszcze tydzień z brzychem biegałam.
Myla współczuję komplikscji, ale dobrze, że ten szef Ci założą, będziesz spokojniejsza.

Co do baby bluesa ja się bardzo go boję, w 1 ciąży nie miałam, choć nieraz płakać się chciało, bo czułam się non stop zmęczona, mimo iż mała ładnie sypiała, ale teraz wiecej obowiązków. Wtedy mogłam skupić się w 100% na małej, co prawda pisałam wtedy prace licencjacką, ale dałam radę. Ale Roksi to było moje szczęście, od jej poczęcia wszystko zaczynało się pozytywnie układać. Więc moja miłość była tym większa, a poświecanie się jej było czystą przyjemnością. Niestety teraz jest troszkę inaczej ciąża i dzidziuś komplikuje troszkę życie, na szczęście w pracy się jakoś ułożyło no i jeszcze przez ponad rok nie muszę się martwić co mnie cieszy, no i drugi plus, ze jestem teraz w domu, a Roksi pierwszy rok w przedszkolu i przez choroby praktycznie co 2 tyg w domu na 2tyg. Gdybym chodziła do pracy ciężko byłoby brać zolnienia co chwilę. Ale tak poza tym to trochę komplikuje. No i znów uziemiona na rok z baby. Teraz jak jedno takie odchowane, to ciężko mi myśleć, że zero czasu dla siebie. Bo małe to tam pikuś bo prześpi i już, ale ledwo się ogarne, a tu starsza przyjdzie i będzie pobaw się ze mną, oczywiście nie nastawiam się negatywnie, ale boję że to mnie przytłoczy.
 
dzięki doli :-) poszukam czegoś w takim razie w odcieniach kawy z mlekiem :tak: z tym zielonym to taki pomysł był ale też mi się wydawało zbyt "ostro" :-D pierwotnie salon miał być sypialnią i wtedy dodatki miałam jasne i super to wyglądało , ale potem nam się odwidziało i pozamienialiśmy :tak:

ja karmiłam może 2 tygodnie bo mały nie przybierał na wadze :-( niestety u nas to rodzinne żadna z kobitek nie ma wartościowego pokarmu :-( tym razem też się już nie nastawiam bo fakt nagonka na kp jest ogromna :-( a przecież jest gromo kobiet które chce a nie może :-( najbardziej mnie wk..... moja ciotka, która stwierdziła zapytała czy karmie , ja ,że nie na co ona " no tak nie chciało ci sie , teraz to młodzi wygodni są " :szok: nosz q... od razu wzięłam młodego , wpakowałam do auta i pojechaliśmy do domu :wściekła/y:
 
Myla to trochę jeszcze czasu do ferii niestety macie...

Kifsi moja teściowa bez rozmowy ze mną chodziła i gadala że ja małego karmić piersią nie będę...dopiero teściu się mnie w styczniu pytał to mu powiedziałam ze jak będę mogła to tak. Może i mleko w proszku jest "wygodne" ale koszt jest duży...a jak jeszcze dziecko będzie tolerowalo tylko jakieś droższe to dziękuje...zresztą według mnie wygodniejsze jest karmienie piersią, w nocy wystawiasz i karmisz a tak to iść zrobić, podgrzac itp ale ludzie i tak lubią sobie pogadac ;)
Moja tesciowka sadzi ze ja jej miesięczne dziecko na weekend zostawie jak na uczelnie będę szła dlatego by wolała żebym butla karmiła ale się przeliczyła bo mały tam dużo przebywać nie będzie :D
 
kifsi to się mowi:
-karmisz?
-nie, głodze :P

hahaha mój na piersi też mało przybierał
aha i nie ma małowartościowego pokarmu! widocznie mało jadł i tyle, nie wyrzucaj sobie, bo to, że był przystawiony nie znaczy, że ssał efektywnie


Pat no to masz jak ja..a mocz ok ? bo u mnie się tak zaczął ten pęcherz nieszczęsny, pierwsze bole to @ delikatne.. teraz to połączyłam w całość:cool:


aha matka sie na mnie obraziła, bo raczyłam jej powiedzieć, że co chwila smsy z pytaniem jak się czuje i wpadające w panike co kolejny w stylu, ale gorzej? ale boli itp to tylko mnie to stresuje to myślę o tym i tak zaczyna się dziać i zdziwiła się, że nie mam radosnego głosu rozmawiajac codziennie po kilka razy z nią + smsy o moim zdrowiu
kuźwa...
 
Myla, trzymaj się... dobrze, że Ci założą, dłużej wytrzymasz :*;-)

Karina mam nadzieje ze Emily bedzie zdrowa !:tak:

natasza
kciuki za wizyte !!:tak:a ja czekam na USG i badanie... wiec nie wiem czy wyjde...

milia80 a czemu idziesz do szpitala?:tak:

Pat, no to dobrze, że już lepiej:tak:

Sataga oby nie bylo to nic powaznego :tak: a jaka masz szyjke?
 
reklama
Natasza i jak ktg?

Mnie też czasem brzuch rwie przy zmianie pozycji, ginka mówiła, ze to normalne i żeby unikać gwałtownych ruchów, ale czasem i przy powolnych mnie łapie... U mnie mocz idealnie wychodzi.

Olusia, po sterydy.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry