Myla, na szczęście można wyprać poszewkę :-) A. Cię odwozi? ja jadę taxi, wiec nie biorę, bo za dużo tobołów bym miała.
Margo, super, że juz wszystko masz! Ja czekam na wypłatę, doszło mi tylko 5 pajacyków z alllegro i kupiłam lovelę w biedronce, teraz też planuję pieluchy, kocyki, ręczniki, butelki, kosmetyki, wanienkę. Łóżeczko na sam koniec zostawię chyba.
U nas też sypie śnieg trochę od wczoraj, nawału nie ma, ale największy tej zimy. Poszliśmy na spacer z psem, wyszalał się, a teraz śpi jak aniołek :-)
Doli, powiedziałam mężowi, ze Twój sam będzie ciuszki wybierał, to powiedział: "odważny"
