reklama

Kwietniowki 2015

Hej hej :)

Wstałam właśnie, zjadłam śniadanie i wybieram się zrobić badanie poziomu TSH przed jutrzejszą kontrolą u endokrynologa. Na szczęście mój luxmed jest zaraz koło wieeelkiej galerii handlowej, więc zapewne tam później wyląduję ;). Nie mogę się już patrzeć na swoje włosy, muszę się zaopatrzyć w jakąś farbę...

Aktywowałam w końcu kartę Rossnę, więc może coś kosmetycznego już dla małej zakupię :D.

Trzymajcie się laski w tych szpitalach, zaciskajcie nogi i zdawajcie relację! ;)
 
reklama
Myla, bądź dzielna dla malej! Oby wszystko sie poprawilo i ustabilizowali!
Olusia, trzymam kciuki bys mogla wrocic do domu niebawem!

Ja przezylam jakos weekend :-) ale cale szczęście wszystkie dania mi wyszły :-) po 2 dniach sprzatania, gotowania należy mi sie dzis odpoczynek :-) ale dostalismy fajne prezenty i mamy juz na lozeczko :-)

A co do boli kręgosłupa czy bokow to dziewczyny, serio spróbujcie poćwiczyć ze 2 razy w tyg.ja chodze na ta gimnastyke choc czasami mu się nie chce, ale na razie odpukac nic mnie nie boli.a musze dodac ze jak chodzilam do pracy i siedzialam przed kompem to mnie bolal kręgosłup a zwłaszcza odcinek lędźwiowy i szyjny.a w ciąży nie bylam.wiec te ćwiczenia naprawdę pomagaja :-)
 
Dzień dobry,

Ja tez właśnie zjadłam śniadanko i teraz idę zrobić herbatę z cytryną i miodem :)

Myla trzymaj się w tym szpitalu. No i pogoń A żeby Ci prowiant przyniósł bo na tym hotelowym to długo nie pociągniesz.

Olusia kciuki żeby Cię wypuścili.

Milia Ty się nie denerwuj bo te sterydy to tylko zastrzyk w tyłek i tyle. Mnie trochę bolało ale dało się przeżyć.

Będzie dobrze chorowitki nasze !!!! :tak:

A ja sama urzęduję bo M w delegacji. Mała dała mi w nocy odpocząć bo nie szalała jak zwykle.

Szaj a Ty na TSH po śniadaniu idziesz? Ja zawsze musze być na czczo i przed wzięciem tabletek więc zawsze męki przechodzę bo wizja śniadanka przesuwa się co najmniej o 2 godziny. A ja bez jedzenia rano jak niektórzy bez kawy - bez kija nie podchodź heh.
 
Dzien dobry !:D
Zima przyszła a juz miałam nadzieje że będzie ciepło do końca :D mój mały terrorysta zaczyna terroryzowac mnie w nocy... I chodze jak zombie :D

W sobotę moja koleżanką urodziła (w Norwegii:D) i pierworodka rodziła...1,5 godziny !!!!!!!!!!!! Marzę o takim porodzie :D ale ona urodziła okruszka bo mała 50,5cm i 3525kg:D
 
Pat, to pięknie jej poszło, tylko pozazdrościć :-)

Margo, nie stresuję się samymi sterydami, choc zastrzyków nie lubię, ale przeżyję, tylko tym, ze jakies przepływy źle wyjdą albo ilość wód się zwiększyła... ja tu chyba wyrosnę na największą panikarę ;)

U nas biało...
 
Vesunna bardzo chciałabym poćwiczyć bo wiem że to pomaga, zwłaszcza że normalnie jestem aktywna. No ale niestety nie wszystkim jest to dane. Ja mam zakaz od lekarza chodzenia na basen (ryzyko infekcji), ćwiczeń... mogę chodzić na krótkie spacery ale przede wszystkim jak najwięcej wypoczywać. Po pierwszej ciąży chuchamy na zimne. W pierwszej ciąży ćwiczyłam ale to właśnie po ćwiczeniach (choć nie była bezpośrednia jedyna przyczyna) trafiłam do szpitala i po kilku tygodniach urodziłam przedwcześnie. Więc teraz mimo że ciąża przebiega normalnie mam zalecenia jak przy ciąży zagrożonej... A tak bardzo chciałabym się więcej ruszać. No ale dla maluszka te kilka tygodni jeszcze jakoś przetrzymam...

Pat ja tez mam nadzieję na szybki poród. Za pierwszym razem trwało to jedyne 36 godzin :eek:
 
Dziewczyny Aj dajecie popalić.
Myla współczuję szpitala, ale teraz bedziesz spokojniejsza bo pod stałą kontrolą, oby małej nie spieszyło się za bardzo, ale sądząc po ułożeniu to nie zamierza wychodzić i oby tak zostało bo ma czas.
Ja mam wizytę w środę, i szczerze to zaczynam się bać. Jak czytam o Waszych przypadkach to już każde kłucie zaczyna mnie niepokoić, jedyne co uspakaja to ruchy małej, które są coraz mocniejsze. Dziś chyba kombinowała i chcia się przekręcić, bo aż odczuwałam bolesne rozpychanie po bokach, matko ale ból zwłaszcza tam gdzie nogi wbijała, ale na szczęście nie obruciła się, bo ciągle czuję przebieranie nogami koło pempka.
Trzymajcie się wszytskie dziewczyny w szpitalu, już ostatnia prosta te kilka tygodni i bedziemy wszystkie tulić dzidziusie.
 
dzień dobry :-)

&&&& za wszystkie kuracjuszki szpitalne :tak:


współczuje nie przespanych nocek :-( ja dzisiaj też nie wyspana , ale to przez starszaka :-( od północy przez godzine wył , dosłownie wył i nie wiedzieliśmy dlaczego :-(na dodatek nie dał się ruszyć tatusiowi tylko mama, mama :-( w końcu zasnął ze mną w salonie , a rano znów obudził się z rykiem :-( a teraz normalnie biega bawi się , no nie to dziecko :tak:

u nas też biało :tak:
 
vesunna z chęcią bym poćwiczyła, ba nawet bym pobiegała ale odpuszczam to, trudno. jest jak jest i wolę chuchac na zimne... po porodzie sobie odbije z nawiązką :-)


milia kurcze a weź to odpuść, normalnie sumienia nie mają! grrrrr tel wylącz i tyle. bo tak to sa nauczeni, że na każde pierdnięcie i tak będziesz, kciuki za dzisiaj!!

Szaj kciuki za wizyte

Pat super porody ;-) serio hehe, nie wiem czemu niektore babki się tak meczą :P :P u mnie 12 godz z czego 5 w szpitalu.. więc "norma" jak na 1 raz..
 
reklama
Kifsi może synek miał jakieś koszmary i dlatego był taki niespokojny?

Asiatipl moja mała tez się jeszcze nie przekręciła. Zobaczymy jak będzie za 2 tyg na wizycie. Wolałabym żeby jednak skończyło się główką w dół bo poród pośladkowy to nic przyjemnego... wiem, widziałam, przeżyłam i nigdy więcej...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry