reklama

Kwietniowki 2015

Szaj, kciuki za wizytę:) wyniki możesz podać potem telefonicznie?
Doli, te szare wory mają niezłą cenę i zastanawiałam się nad nimi, ale okropne są i dolujace:( a do porodu jakie koszule bierzecie?
 
reklama
Myla super ze lepiek sie czujesz i masz zalozony pessar ;-)

Doli super ze nie masz infekcji..a koszulka fajna ;-)

Ja dzis jestem po ciezkiej nocy, jestem wypluta na maksa...:-(
 
Doli fajne ciuszki. Dla pocieszenia powiem że ja mam dużo mniej ale postanowiłam już nic nie kupować. Najwyżej dokupię po porodzie a i tak sporo dostanę więc nie będę kasy wydawać tym bardziej że tu ceny są dołujące a jeszcze sporo wydatków przed nami.

Jeśli chodzi o koszule to ja mam 2 do karmienia. Całkiem fajne udało mi się kupić jeszcze w pierwszej ciąży - rozpinane po bokach ale całe szczęście nie wyglądają jak duże ziemniaczane worki. Jak znajdę zdjęcie do wstawię.

Jeśli chodzi o koszule do porodu to w pierwszej ciąży rodziłam w jednej z moich koszul do karmienia (nie było czasu na przebranie się). Koszula była cała zakrwawiona i nie wiem jak zdołałam te plamy usunąć ale udało się i koszula ciągle nadaje się do noszenia. Jeśli chodzi o obecną ciążę to ja nic specjalnego do porodu brać nie musze bo wszystko i dla mnie i dla maluszka zapewnia szpital. Musze mieć ubranie na wyjście dla siebie i dziecka no i jakieś klapki i swoje kosmetyki (jeśli nie chce używać standardowego szpitalnego mydła). Ale szczegółów dowiem się we wtorek bo mam godzinną pogadankę z położną o porodzie. Postanowiłam zrobić listę pytań żeby o niczym nie zapomnieć.
 
Szaj moja też tajmnie robi mi szybkie usg ale bez pomiarów a mnie to nie urządza :/ bo tak znałabym masę dziecka z 20 tyg ostatnią :/

milia może ja miałam zły rozmiar dobrany albo coś tych koszul, syna rodziłam w podkoszulce męża- dłuższa, większa, dupke zasłaniała a była na tyle krótka, że nie plątała się między nogami, jak do wanny szłam do tylko podwinąć także polecam :P teraz to nic nie biorę bo pewnie mi dadzą :P no może podkoszulke wezmę..


Margo ja niestety nie licze,że coś dostanę, może po urodzeniu dziecka ale nie będe czekac do wizyt :/ także wole mieć swoje.. napewno musze dokupić pajace itp. bo mam z 11 kompletów na rozm 62 a to za mało, to mogą być nawet 2-3 dni ale równie dobrze całe 11:-D
 
w 1 ciazy jak rodzilam byl mega wielki upal i po prysznicu nie chcialam sie ubrac w swoja koszule do porodu bo mowilam ze mi jest za cieplo w niej i chcialam rodzic nago tylko recznikiem przykryta :-D:-D polozna dlugo mnie przekonywala ze CO BY NA TO LEKARZ POWIEDZIAL :-D w koncu łaskawie zalozylam taka szpitalna koszule rozpinana na calej dlugosci :-D:-D:-D dobrze ze jej na zdjeciach za bardzo nie widac :D
ja jakos nie mam jeszcze sily na myslenie o porodzie :(
 
babydust ja tez rodziłam w takim mordorze , pamiętam to były te mega lipcowe upały chyba z 35 stopni nigdy więcej takich akcji :-Ddlatego teraz cieszę się, że będzie zimniej :-D
 
To ja rodziłam jak na zewnątrz było -18C i powiem Wam że było mi wszystko jedno. Darłam się w niebogłosy i wyzywałam położne jak mnie tylko dotknęły he he (a jak głupio się czułam następnego dnia to nawet nie chce mówić) :zawstydzona/y: Tym razem wiem że jak będzie sn to bez zbędnego błagania dostanę znieczulenie więc pocieszam się że będzie lepiej.

Nie wiem czy też tak miałyście ale jak w trakcie skurczu ktoś mnie dotknął albo położył coś na mnie (choćby kawałek szmatki do wycierania potu) to miałam wrażenie jakby to był ciężki kamień. :baffled:
 
Margo u mnie to był jeden ciągły skurcz więc nie mam pojęcia bolało jak cholera :P bez przerw kurcze masakra jakaś :nerd: szmatki do wycierania potu? serio?:nerd::-D jak poprosiłam o tlen w zasadzie mój organizm poprosił bo mdlałam to się rurka z maską za krótka do łóżka okazała i nie dostałam :nerd::nerd: lol
a też się darłam co chwile było "o kur.................................." i co 20 sek pytanie " już???????? " :P :P normalnie legendy o mnie napewno były:cool2: potem wyjeżdząm z tej cudnej sali na wózku a tan zaraz za drzwiami inni tatusiowie :cool2::cool2::cool2::cool2::cool2::cool2: kurcze nie wiedziałam, że tak koczowali bo to sale rodzinne:baffled: ale obciach:baffled:
 
reklama
Szaj trzymam kciuki :( [emoji110][emoji110][emoji110][emoji110][emoji173]️[emoji173]️[emoji173]️[emoji173]️:)

Oluś jak wypluta to idz dalej lulac :)

Jak wam wogule sie spi w nocy ? Dla mnie po pierwszym zaśnięciu głębokim to masakra , tylko w lewo i prawo sie wiercę z wielkimi bólami :( i czuje ze jakbym miala dziurę w materacu jak leze bo sie nie moge wydostać :p
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry