Hej
Karina, oby dzisiejszy dzień szybko zleciał i będziesz miała weekend w środku tygodnia, mam nadzieję, ze w końcu odpoczniesz :-)
Moja ginka i szpital nie zaokrąglają tygodni ciąży, tylko liczą skończone... a jak ostatnio jej mówiłam, że skoro Małgosia taka duża, to dobrze byłoby urodzić ze 2-3 tyg. wcześniej, to powiedziała mi, żeby się nie spieszyć, bo nie każde dziecko jest gotowe przed terminem... Może dzis zmieni zdanie, jak się okaże, że noszę 3 kg kolosa...
Jeszcze gotowa nie jestem, zostało mi do kupienia łóżeczko z materacem, termometr i butelki. Resztę ogarnęłam, przynajmniej jakieś początkowe ilości i będę dokupywać na bieżąco.
Tabasia, tak się mówi, że ciąża to najpiękniejszy okres i niby fizjologiczny stan kobiety, ale szczerze to ja tego nie rozumiem, samo oczekiwanie i radość tak, ale wszystkie dolegliwości, ucisk na narządy, brak tchu, trudności w wykonywaniu codziennych zadań, dla mnie ani to piękne, ani fizjologiczne, tylko obciążające dla organizmu...
Doli, takie skurcze, które się pokazują, ale ich nei czuć, to chyba są od ruchów dziecka, bo ja też widziałam, jak podskakiwało, kiedy mała się ruszała, ale kompletnie nie odczuwałam tego jako skurcz.