Cześć dziewczyny gratuluje tym co widziały maluchy i bijące serduszka:-)
Powiem Wam że jestem straszną panikarą, której na dodatek ciąża padła na mózg:-)
Od wczoraj miałam jakieś złe przeczucia... nie była bym w stanie wytrzymać jeszcze tygodnnia do wizyty i zapisałam się dzisiaj do innego lekarza aby się dowiedzieć jak maleństwo i czy wszystko w porządku.. ciśnienie miałam chyba z 200 .. ale było warto ! Pierwszy raz w życiu doświadczyłam jak to jest zobaczyć bijące serduszko swojego dziecka tak bardzo wyczekiwane :-) jestem taka szczęśliwa a za razem pełna obaw... mówiłam właśnie do męża że najchętniej bym codziennie oglądała moje maleństwo i sprawdzała czy wszystko jest ok :-) mam wstępnie wyznaczony termin na 25 wietnia :-)
Doliores nadal odliczam dni razem z Tobą bo mam nadal tą wizyte u swojego lekarza może już założy mi kartę ciąży..
Powodzenia zdrówka życzę i odpoczywajcie