reklama

Kwietniowki 2015

Asiawro masz rację w 100 %, ale ja ostatnio z powodów rodzinnych, osobistych byłam przez długi czas bo już dwa miesiące, i właściwie jestem nadal w takich nerwach, że nie mam apetytu wcale, czasem się zmuszam żeby zjeść śniadanie. i dwie kanapki ciemnego pieczywa z masłem i ogórkiem plus duzy kubek herbaty to nie jest tak dużo, a i po tym umieram, dosłownie.

Nie narzekam na nic innego, bo wiem, że inne Babki mają gorsze problemy niż ta moja nieszczęsna zgaga, ale ona nie daje mi spać, ani jesć haha ani funkcjonować. zwariować można.

Zjadłam talerz zupy przed wyjściem do lekarza o 17, i teraz jabłko, i czuję już jak mi się cofa i piecze w przełyku, ratunkuuu!=(
 
reklama
Lei,
o właśnie ja też po lewej stronie mam takie bóle. Po prawej w pachwinie - to może być wszystko. Z tego, co czytam w necie, to nawet poród może się tak zaczynać. Jeśli będzie gorzej, to nie zastanawiaj się i jedź na IP.

sharmota,
współczuję problemów :( Ta zgaga może się równie dobrze brać z nerwów. Postaraj się trochę zrelaksować (kąpiele, muzyka relaksacyjna, melisa, odpowiednie oddychanie). Może też dopadły Cię wrzody.A najlepiej jakbyś spytała lekarza.
 
Natasza no.kurde majątek! Cale 250 :D a ty???
Ale dziś dostalam.decyzje pozytywna i czekam na wypłatę kasy z ubezpieczenia za szpital :) 60zyla.za.dzień !a lezalam 11dni Nic tylko leżeć w szpitalu ;)
 
natasza, ale dlaczego ona nie pozwala nikomu z Tobą rozmawiać? co im mówi? nie rozmawiajcie z nataszą, bo was zwolnię?? jakaś psycholka... no nie wyobrażam sobie takiej sytuacji...

a ja dziś jak wychodziłam z wanny to się poślizgnęłam i nogi mi się rozjechały i tak mnie spojenie od tej pory napitala że ledwo chodzę :angry::baffled: a zgaga też mnie męczy od jakiś 2 tygodni, najgorzej w nocy. coś okropnego :angry:
 
Mila, czyli zrobiłaś to samo, co ja z miesiąc temu, myślałam, że z tego rozkroku juz nie wstanę :-/.

Męczą mnie nieregularne skurczybyki - ja pitole, jeśli bóle porodowe są tego samego rodzaju tylko mocniejsze, to ja wysiadam, nie chcę rodzic. Córka zostaje w środku do osiemnastki...
 
Mila dobrze ze nie piznelas.

Ja zauwazylam ze mi nogi w kostkach spuchly, prawie kostek nie mam:szok: a myslalam ze jak sie bedzie dlugo stalo i nogi zmeczone to spuchna a tu od lezenia tez?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry