sharmota
Zaangażowana w BB
Asiawro masz rację w 100 %, ale ja ostatnio z powodów rodzinnych, osobistych byłam przez długi czas bo już dwa miesiące, i właściwie jestem nadal w takich nerwach, że nie mam apetytu wcale, czasem się zmuszam żeby zjeść śniadanie. i dwie kanapki ciemnego pieczywa z masłem i ogórkiem plus duzy kubek herbaty to nie jest tak dużo, a i po tym umieram, dosłownie.
Nie narzekam na nic innego, bo wiem, że inne Babki mają gorsze problemy niż ta moja nieszczęsna zgaga, ale ona nie daje mi spać, ani jesć haha ani funkcjonować. zwariować można.
Zjadłam talerz zupy przed wyjściem do lekarza o 17, i teraz jabłko, i czuję już jak mi się cofa i piecze w przełyku, ratunkuuu!=(
Nie narzekam na nic innego, bo wiem, że inne Babki mają gorsze problemy niż ta moja nieszczęsna zgaga, ale ona nie daje mi spać, ani jesć haha ani funkcjonować. zwariować można.
Zjadłam talerz zupy przed wyjściem do lekarza o 17, i teraz jabłko, i czuję już jak mi się cofa i piecze w przełyku, ratunkuuu!=(

a zgaga też mnie męczy od jakiś 2 tygodni, najgorzej w nocy. coś okropnego
a myslalam ze jak sie bedzie dlugo stalo i nogi zmeczone to spuchna a tu od lezenia tez?