Ach, nie on poprostu chyba ma mnie gdzieś.
Na początku sam powiedział, że rodzimy za 3 tyg, więc date zna porodu:-( a czemu co 2 tyg, może liczy, że już będzie po:-(
Nie znam ani wagi,- ostatnio, ważyli mi w szpitalu to był początek 33tyg, ani co z szyjką, ani rozwarcie czy jest jakieś, ja od 3 dni praktycznie czuję skurcze, ale kto by się tym przejmował :-( , pewno gdyby działo się coś złego to bym powiedziała o tym lekarzowi, to po co on ma cokolwiek badać, mierzyć :-[
Jeju mam nadzieje, że już do niego nie pójde.
Zresztą on na dowidzenia powiedział, że do zobaczenia za 2 tyg, ale powiedział to z lekkim uśmiechem, jakby sam w to nie wierzył.