• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Kwietniowki 2015

reklama
Ja sie troche nie dziwie, ze takie jest nastawienie bo to dobre dla maluszka. Tylko niech dają pomoc i wsparcie w szpitalu. A nie terror! Szczegolnie jeśli komuś zależy i naprawdę chce karmić. Ale niektóre kobiety juz przed porodem wiedza, ze nie beda, nie chcą i mysle, ze nie ma co zmuszać jak kogoś to obrzydza (mam taka koleżankę) czy po prostu nie ma ochoty. Karina z tego co pamietam to Ty mówiłas, ze nie bedziesz i super, ze w szpitalu to respektują :tak:
 
Mila, kciuki za lekki poród :)

Dawaj znać na bieżąco :))

Lei, no właśnie jak ktoś nie chce karmić to jego sprawa, nie rozumiem, że w niektórych szpitalach zmuszają.... :/

A smoczek też indywidualna sprawa, ja małej nie chciałam dawać, ale siora już w szpitalu małej wetknęła i tak jej się spodobało, że go cały czas ciumkała, potem był straszny horror z odstawieniem smoka :/
bo nawet na spacerze musiała go mieć ze sobą :(
teraz będę się starała nie dać, ale zobaczymy, jak będzie...

Śmiesznie to wygląda, jak te małe smoczki zasłaniają pół buzi kruszynek :) wtedy widać, jakie te dzidziole maleńkie :D
 
babydust,
gratulacje! :)

Ja wczoraj wybrałam się w miasto. Wiele nie załatwiłam. Po drodze myślałam, że się poryczę, tak mnie bolały pachwiny i ogólnie w kroku. W domu, po krótkim odpoczynku - coraz gorzej. W końcu prawie przestałam się ruszać. Żeby wstać z kanapy musiał mi mój facet pomagać. Normalnie wieloryb wyrzucony na brzeg ;(

A moja mała od tygodnia kopie mnie regularnie po żebrach. Szlag mnie trafia :/ Ale dzisiaj całą noc przespałam, bez wstawania - normalnie wow, dawno tak nie miałam. Na dniach będę miała już wózek i fotelik, więc po świętach mogę rodzić ;] Niby mam jeszcze jedną wizytę u gina, ale dopiero 13stego. Nie wiem czy wytrwam. Ja nawet nie wiem jak duże jest to moje dziecko - tylko tyle, że wszystko w normie. Nie żebym wyczuwała spisek, ale jak to kobieta - ja lubię znać szczegóły :D Pierwsza ciąża, ekscytacja i radość pomieszane z przerażeniem, a ja prawie nic nie wiem. Lekarz, jeden z najlepszych na Dolnym Śląsku, ale jakiś taki małomówny, chyba lubi budować napięcie ;) Próbowałam go wypytać, ale się nie udało ;] A ja świruję, bo zostało niewiele czasu. W zasadzie już mogę rodzić ;]


A co to te KP?
 
Myla chodzi o to żeby mózgu nie tracić... Bo mam w rodzinie taką psycholke... Dziecko ryczalo z głodu ale mm nie da bo cyc i 24/7 leżała z cycem, no jak ktoś ma czas i ludzi od obsługi....

I oczywiście besztala inne matki bo tzn że nie kochają dziecka jak biorą znieczulenie, nie mają piczy pocietej do dupy i nie sikaja krwią z cycków z bólu hahaha
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry