sharmota dobrze ze juz masz wizytę za sobą

dowiedzialas sie czegoś o swoim partnerze? mam nadzieje ze sytuacja się wyjasnila
Niby tak, ale ząb wciąż boli. Co prawda ból dozniesienia, ale jestem nim już zmęczona. Nic prawie nie jadłam przez to i aż mi chyba słabo..
Tak, dowiedziałam się. Zatrzymali,niby rutynowa kontrola, bo inna rejestracja itd. A ubezpieczenia i dokumentów ze sobą nie wziął, a, że kłótliwy, to pewnie jeszcze zaczął dyskutować. Jednym słowem ''biedaczka'' zatrzymali bo później to w ogóle swoich danych nie chciał podać. Pokrzywdzony jednym słowem. Mnie brak słów. Więc nawet nie dochodzę co i jak. Nie będę dziecku ani sobie więcej zatruwać głowy jego nieodpowiedzialnością. Co ja mogę..
Pat,
haha brzmisz jak Matematyczka

Taki to wzór, że z całą pewnością w lipcu okresu mego nie było. Wychodzi na to,że jakby od lipca do dziś w ciąży jestem 9 miesięcy i sześć dni. Haha
A Szanowny Ryszard (Gin) święcie przekonany, że ja 15 lipca miałam pierwszy dzień ostatniej menstruacji ( toż to kłamstwo jest, kto mu podał tą datę??) Tak więc, chyba powinnam rodzić, tak?
Wszyscy teraz naokoło żyją 'fit z Ewą Chodakowską'. Próbowałyście? Albo może zamierzacie? Może warto. Ja jeszcze nad tym nie myślę, najpierw urodzę ( Daj Bóg), a później się będę martwić..
