nacias,
mój w domu pracuje, a i tak nie zajmuje się Małą.. Też ucieka non stop do roboty. Jak mała płacze/marudzi/wrzeszczy - to na pewno jest głodna, ewentualnie "to nie jest normalne zachowanie". Ręce opadają. A na początku było tak pięknie.. Znudziło mu się... ;]
Nie chodzi mi o to, byś Karolkowi pokazywała swoje opanowanie, a byś sama się nie nakręcała. Po prostu rób, co musisz i pamiętaj, że to Twój kochany malutki synek
pat,
moja czaruje wszystkich dookoła, bo jest bardzo towarzyska i lubi rozmawiać z ludźmi

Niestety to nie zmienia faktu, że poza tym często zdarza jej się drzeć, jakby ją ze skóry obdzierano. Już nie raz dała popis w sklepie czy autobusie, czy nawet na spacerze. Mój mówi, że ją rozpuściliśmy. A ja się pytam: jak można rozpuścić takiego maluszka? Przecież to nonsens. Ona po prostu ma charakterek po mamusi. I o ile się we mnie wdała na 100% to szybko jej przejdzie
Moja dzisiaj pierwszy raz powiedziała "mama". A potem dla pewności powtórzyła jeszcze parę razy już przy Moim. Ależ się cieszyliśmy

Oczywiście minie jeszcze sporo czasu, zanim to słowo wejdzie do codziennego użytku i będzie świadomie wypowiadane.. ale i tak banan na twarzy i radość wielka
