Hej! u nas w nocy od 3 do 5 karmień :-( obiadki jadł już ładnie, a od paru dni nie chce, parę łyżeczek i koniec. mam nadzieję, że mu przejdzie. za to jabłuszko i brzoskwinka są super, banan na razie z umiarkowanym entuzjazmem. Kaszek jeszcze nie dawałam, niech się ogarnie na razie warzywnie/owocowo, to potem dam kaszkę, a potem mięso.
mnie dzis głowa nawala, 2 apapy poszły w ruch i jestem w stanie funkcjonować, ale o żadnej pracy w domu nie ma mowy, nawet nie wiem, czy pranie złożę, bo się boję, że mnie mocniej rozboli,a wtedy masakra. przerypane mam z tą głową.
u nas zębów nadal brak, ale wcale mi się nie śpieszy do gryzienia po sutkach :-) Mały bardzo juz by chciał sie przemieszczać, kombinuje z podnoszeniem pupki :-) a marudzi przy tym, ciężko mu, ale walczy cały czas ;-)