reklama

Kwietniowki 2015

reklama
Hej, Amisia, co sie stało?

Karina, gratuluję kopniaczków :-)


Asiulka, dobrze, że się wchłania :-) ja też już od poniedziałku czuję kopniaczki wysoko, nad pępkiem i brzuch mi lekko faluje przy tym :-)


Doli, ja też nie wiedziałam co to weka, ani nawet bułka kielecka, u mnie się to nazywało bułką paryską :-) tutaj za to nie wiedzą, co to gniazdka, w Krakowie pewnie też nie... Myla, Ty wiesz, prawda? i drożdżówek dobrych tu nie ma, w Krakowie lepsze, ale też nie takie jak na północy się robi...:-(
 
Ooo, a w Krakowie w cukierniach też nie widziałam... Tylko w hipermarketach na tłusty czwartek, ale takie bez smaku, blade, zamknięte w pojemnikach plastikowych i opatrzone napisem "pączki wiedeńskie", blee, niedobre... z mrożonki :(
 
Huhu Doli to się roztyjesz :D ja kupilam za słodkie jabłka i wyszedł słodki bardzo...tzn dla M w sam raz ale dla mnie był słodki...jednak te jabłka to jedzenia jak najbardziej ale do pieczenia gorzej :D

Ale temat znalazlyscie z tymi bulkami...ja tam kupuje chleb Jana albo Macieja i jestem szczęśliwa :D
 
Pat ale że Z Jana? ;D hehehe ja kupuje różne, najcześciej z Lidla ze słonecznikiem albo coś krojonego z piekarni :P albo sama piekę :tak:
wątpie, żebym się roztyła wazyłam się dzis i uhuhuhuh normalnie mam 0.5 kg więcej niz przed ciażą, szał-ciał..
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry