Hej, Amisia, co sie stało?
Karina, gratuluję kopniaczków :-)
Asiulka, dobrze, że się wchłania :-) ja też już od poniedziałku czuję kopniaczki wysoko, nad pępkiem i brzuch mi lekko faluje przy tym :-)
Doli, ja też nie wiedziałam co to weka, ani nawet bułka kielecka, u mnie się to nazywało bułką paryską :-) tutaj za to nie wiedzą, co to gniazdka, w Krakowie pewnie też nie... Myla, Ty wiesz, prawda? i drożdżówek dobrych tu nie ma, w Krakowie lepsze, ale też nie takie jak na północy się robi...:-(