krwiak jest miedzy pecherzykiem a ścianka macicy

to normalne ze jest obok zarodka teraz tylko pytanie czy sie wchłonie czy bedzie musiał sie ewakuować, czy sie rozrośnie, w raz z wzrostem embrionu czy sie przesunie nad czy pod /przy ujściu etc, napisałam ci o moim przypadku, ale moj mały był zupełnie bezpieczny, po tym jak pękło leżałam zeby nie doszło do odklejenia sie łożyska, generalnie w 16tc było juz po wszystkim. Miałam tez szczescie bo był tuz przy szyjce (wiem sry powtarzam sie) jak zaczelam krwawic (11tc) w szpitalu położna zaglądała i powiedziała ze ronie, po jakimś czasie przyszedł dr zrobic usg zeby potwierdzić a tu suprajs, młody zaczal tańczyć taniec robota i wysłali mnie do domu ;D
Napisałam ci zebys jednak nie bagatelizowala, bo mi nawet o tym nikt nie powiedział tylko w papierach usg było napisane, sama musiałam dzwonić i pytać o co chodzi...
tylko na siebie uważaj, nie nos ciężkich rzeczy, nie stresuj sie ( ja wylądowałam na ip w nocy po tym jak straciłam 2ga prace w ciagu miesiąca :/ ) no i lez i odpoczywaj ile sie da

potraktuj to jako mini spa do kolejnego usg.
Nalegaj na usg i kontrole krwiaka, pytaj o polozenie, wielkość, etc no i glowa do gory, napewno bedzie ok
Ja zawsze sobie mowie ze mądra mama to mama NoPanic
