Olusia nie chce Cię straszyć, ale mój M pracuje w aso i jak mi mówi jak oni naprawiają samochody na gwarancji...to jest robione totalnie na odwal bo im nie zależy bo tak czy siak klient wróci bo ma gwarancję a oni kasę dostana...straszne rzeczy dziaja się w takich gwarancyjnych zakładach i to niestety wszędzie
zresztą nie ma się co dziwić, w warsztacie w którym my płacimy mechanik robi tak żeby wrócić...a samochody teraz specjalnie są robione "awaryjne" żeby producent ciągle zarabiał kasę, części kosztują 
ano masz racje... zawsze sie psuje po... co prawda gwarancje mamy dlugo to moze bedzie jakos to chodzic...

Mój M ma motor ale od dobrych kilku lat już na nim nie jeździ a ja namawiam go na sprzedaż bo to taki trochę zabytek no i zawsze jakaś dodatkowa kasa by była a tak tylko ubezpieczenie płacić trzeba.