U mnie to króluja ryby pod kazda postacja...oczywiscie najlepsze sa sledzie w octcie,potem makrela pod kazda postacia,wedzona,z puszki lub salatka z makreli...wiec dzis na sniadanko kanapeczka z makrela i ogorki kiszone na wierzch,na obiad przec caly tydzien jem pierogi z truskawkami...bo nie moge wytrzymac normalnie i zaczynam sie gubic bo niby na slodkie mnie bierze a raz na kwaśne i ostre...no fakt ...przeciez podobno u mnie w brzuszku dwa serduszka bija...czyzby i chlopiec i dziewczynka? Fajnie by bylo...za kilka dni bede na 100% pewna...a zaraz uciekam gotowac pierogi :-)