reklama

Kwietniówki kulinarnie!!!

witajcie,
a ja nie mam zachcianek:( jedynie co to mam ochote na kanapke ze smalcem:) wyżej tu przeczytałam o gotowanej marchewce groszkiem hmmmmm pycha:) Nie wiem czemu, ale jakoś apetyt mnie opuścił i bardziej zmuszam się do regularnych posiłków niż mam na nie ochotę. Myślę, że pewnie szybko to się zmieni i brzuch zacznie mi rosnąc, bo to chyba po mału pora najwyższa zacząć przybywać na wadze:)
 
reklama
Ja ja dziś miałam ogromna ochotę na cebulkę smażoną ze skwarkami ze świeżym chlebusiem. Pychota. Fisia- ja w weekend byłam na weselu i okupowałam wiejski stół-najlepiej mi wchodził chleb ze smalcem i chrzanem :)
 
Tak właśnie meriderka ja wczoraj też zaopatrzyłam się w smalczyk z prażoną cebulką i skwareczkami pychotka a ogórki kiszone schodzą w naszym domu teraz w tempie ekspresowym!!!!


 
u mnie królują grapefruity...
Ale ostatnio chodzą za mną ciepłe lody, takie jak pamiętam z dzieciństwa - w wafelku, polane czekoladą.... I za nic nigdzie nie mogę ich znaleźć!!! wrrr...
 
Zupką chińską dzisiaj zgrzeszyłam. Nie jem tego ogólnie ale dzisiaj miałam taką ochotę, że aż do sklepu specjalnie po nią poszłam. No i naszło mnie też na pomarańcze. Zjem sobie na kolację pewnie albo przed snem :)
 
no tak ogolnie to smakuje mi jedzenie na wynos, kanapka przyniesiona po calym dniu przez meza z pracy to to o czym marze - teraz szykuje mu wiecej zeby dla mnie zostalo. Nie jem słodkiego mam zgage odrazu, kwaśne, kwaśne i kwaśne (jabłka, pomarańcze, kiwi mniam mniam... zaraz ade po zakupy)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry