Ja też na rota nie szczepię, wiecie co, kiedyś ludzie naprawdę nie szczepili na tyle różnych chorób, na ospę tez będziemy szczepić??
Nasi rodzice nie szczepili nas na różyczki, świnki, odrę też co niektórzy przechodzili, ospa była czymś "zwyczajnym" ja wiem, dziś się szczepi, wiele chorób może mieć groźne powikłania, ale nie dajmy sie zwariowac, jest tyle niebezpieczeństw na tym świecie i zagrożeń dla naszych dzieci, ze idzie ogłupieć! A bakterie były i będa,pomyście sobie że wiele pewnie z nas ma gronkowca złocistego pewnie w nosie czy gardle,u mnie ma teściowa i brat meża, wiec co powinni dziecka nie dotykać??? moja córcia miała pneumokoka w nosku, powinnam ją oddać, bo w domu noworodek, czy małego zaszczepić na wszystko od razu? To maleńkie istotki, szczepienia podkręcają odporność, ale jak one ją przeciażają, pomyślcie ile tych szczepień serwujemy w takim krótkim czasie (chyba 18 do 2 lat jak je zliczymy!!)
ja uważam, ze najważniejsze to dobrze obserwować w razie choroby i mieć dobrego lekarza, dla mnie dobry pediatra to podstawa, bo moge zaszczepić na róźne choroby, a wystarczy że przy zwykłej chorobie lekarz sie nie pozna i może być wielka tragedia. Ja już przeszłam wiele z 1 dzieckiem, alergie, zapalenia wieczne oskrzeli, akżdy katar kończył sie wielką chorobą, nie dlatego że nie szczepiłam, ale dlatego, ze lekarz nas źle leczył.