Marchewa no nie trzymaj tego w tajemnicy! pisz co będzie?

;-) synek? córcia? ciekawość mnie pożera, cieszę się że wszystko było ok.
Zebrra przeczytałam twój post, kurczę ale przeżycia, strach ,jaki to ból gdy się słyszy że coś niedobrego jest z dzidziusiem-dobrze że córcia jest zdrowiutka bo to najważniejsze-

;-)
Oliwka29- jedna najważniejsza rzecz: myśl pozytywnie!
Dziewczyny ja się nie dołuje postami bo to samo życie, co ma być to będzie-może to podłe ale tak jest, nie wolno się nakręcać, jest mi smutno i przykro jak komuś się coś dzieje niedobrego:sick: sama byłam zagrożona ale nie dopuszczałam myśli że" już po wszystkim."...lub "że coś nie tak" myślę :"przejdzie samo" "dziecko jest silne "i koniec!!!!
miałam doła na początku jedynie z tego powodu że bałam się że sobie nie poradzę z nowymi obowiązkami-takie głupie rozchwianie emocjonalne-jak przyszło tak przeszło

;-)
A jeśli chodzi o dzisiejszy dzień też dobry


kupiliśmy duże, nowe i porządne, rodzinne auto

(ale chwalipięta ze mnie....


)