Witaj
Julcia, na pewno będzie Ci z nami miło

O sery pytam ze względu na listerię... niestety sery pleśniowe, camemberty, brie, feta podobno mogą zawierać bakterię listerii, a listerioza jest bardzo groźna w ciąży...
Oto co przed chwilą znalazłam na ten temat...
Lepiej unikac:
- owocow morza takich jak wedzone surowe ryby, malze itp, sushi i sashimi
- wczesniej ugotowanych potraw miesnych, ktore spozywane sa bez poddaniu obrobce cieplnej (salami, pate, zimne potrawy sprzedawane w fast foodach, garmazerkach)
- niepasteryzowanego mleka i jego przetworow (w Polsce rzadkosc ale warto zwrocic uwage na sery francuskie oraz
oryginalny oscypek)
- miekkich serow (brie, cammembert, ricotta, feta) ktore jednak sa bezpieczne po podgrzaniu nie tylko ze wzgledu na ewentualna produkcje z mleka niepasteryzowanego, ale okres lezakowania.
- gotowe do spozycia (wczesniej przygotowane) potrawy zawierajace mieso, ktore byly przechowywane w lodowce dluzej niz jeden dzien (to norma wg amerykanow)
- dipy i dressingi salatkowe oraz skropione nimi salatki... o ile nie mamy pewnosci co do ich swiezosci
plus kilka innych
No ale po przeczytanieu stwierdzam, że musiałabym ograniczyć lub przestać jeść w ogóle, bo wymienione tu rzeczy stanowią jakieś 70% mojego codziennego jedzenia... więc chyba skuszę się na te oscypki...
