• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Lipcowe Mamy 2007 :))

reklama
Witaj Julcia, na pewno będzie Ci z nami miło :)
O sery pytam ze względu na listerię... niestety sery pleśniowe, camemberty, brie, feta podobno mogą zawierać bakterię listerii, a listerioza jest bardzo groźna w ciąży...

Oto co przed chwilą znalazłam na ten temat...
Lepiej unikac:
- owocow morza takich jak wedzone surowe ryby, malze itp, sushi i sashimi
- wczesniej ugotowanych potraw miesnych, ktore spozywane sa bez poddaniu obrobce cieplnej (salami, pate, zimne potrawy sprzedawane w fast foodach, garmazerkach)
- niepasteryzowanego mleka i jego przetworow (w Polsce rzadkosc ale warto zwrocic uwage na sery francuskie oraz oryginalny oscypek)
- miekkich serow (brie, cammembert, ricotta, feta) ktore jednak sa bezpieczne po podgrzaniu nie tylko ze wzgledu na ewentualna produkcje z mleka niepasteryzowanego, ale okres lezakowania.
- gotowe do spozycia (wczesniej przygotowane) potrawy zawierajace mieso, ktore byly przechowywane w lodowce dluzej niz jeden dzien (to norma wg amerykanow)
- dipy i dressingi salatkowe oraz skropione nimi salatki... o ile nie mamy pewnosci co do ich swiezosci
plus kilka innych

No ale po przeczytanieu stwierdzam, że musiałabym ograniczyć lub przestać jeść w ogóle, bo wymienione tu rzeczy stanowią jakieś 70% mojego codziennego jedzenia... więc chyba skuszę się na te oscypki... :)
 
Zebrra, czy ja dobrze zrozumiałam, ze camembert jest ok po podgrzaniu? to by była świetna wiadomosc, bo uwielbiam smażony.. Zresztą oscypek tez jest pyszny smaożony, z żurawinką.. Ale Ci zazdroszczę tych gór! :-)
 
Nooo ja zrozumiałam tak samo :) więc ucieszyłam się bardzo, bardzo :) To moze podeślę Wam troszkę tych oscypków, hmm? :)

Bazylia wiesz, ja uwielbiam morze, o kazdej porze roku i tak bardzo chciałabym pojechać... cóz na razie nie jest mi dane... ostatni raz nad morzem byłam 4,5 roku temu...
 
to może coś o sobie naskrobie
o ciązy dowiedziałam sie w listopadzie, najpierw test potem potwierdzenie lekarza,pierwsze usg w 9 tyg,mdłości, bóle pleców, zero zachcianek(no może na początku mandarynki -już przeszło),bolące piersi i to chyba tyle w skrócie.
Kolejna wizyta juz w piatek usg też bedzie może poznamy płeć dzidzi.
Aha i siedze sobie w domku na L4
 
Witajcie!! Dawno nie bylo mnie na forum,a to dlatego ze tydz. temu wrocilam z Polski i zrobilam tam nareszcie USG i wszystkie potrzebne badania.Byla to moja pierwsza wizyta.Widzialam moja Kruszynke :-D jak sie wyginala i machala raczkami,to bylo piekne...oboje z mezem mielismy lzy w oczach.Plci jeszce nie znamy bo za wczesnie ale pani dr.powiedziala mezowi ze ma duza szanse na dziewczynke,ale nie ma pewnosci i zeby sie nie sugerowac tym.Wiec Kruszynka jest zdrowa i jak wszystko dobrze,tylko ja mam za malo zelaza i mam jesc duuuuzo szpinaku,pic sok z burakow itd.
Kolejna wizyta niestety juz tu w Szkocji pod koniec lutego.

Trzymajcie sie kobitki,postaram sie teraz czesciej wchodzic i pisac.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry