Zebrra, a Ty pracujesz czy siedzisz w domu? Bo u mnie to się głównie dłuży, gdy jestem na zwolnieniu. Ale z kolei jak chodzę do pracy, to czuję się przemęczona.
A obiecywałam sobie, że na zwolnieniu wezmę się za tyle rzeczy. Haftować miałam, a nawet nie chce mi się wyjść do pasmanterii po mulinę i kordonek
Na siłę nie szukam u siebie jakichś niepokojących dolegliwości, ale boję się, że przez to, że jest tak spokojnie, potem coś przegapię :-(
A obiecywałam sobie, że na zwolnieniu wezmę się za tyle rzeczy. Haftować miałam, a nawet nie chce mi się wyjść do pasmanterii po mulinę i kordonek

Na siłę nie szukam u siebie jakichś niepokojących dolegliwości, ale boję się, że przez to, że jest tak spokojnie, potem coś przegapię :-(

, kurczę nie strasz, moja teściowa dała mi przed chwilką zowirax i posmarowałam już...
Nie chcę być potem babcią, która nie zrobi wnuczkom nawet szalików 


