reklama

Lipcowe Mamy 2007 :))

Zebrra, a Ty pracujesz czy siedzisz w domu? Bo u mnie to się głównie dłuży, gdy jestem na zwolnieniu. Ale z kolei jak chodzę do pracy, to czuję się przemęczona.
A obiecywałam sobie, że na zwolnieniu wezmę się za tyle rzeczy. Haftować miałam, a nawet nie chce mi się wyjść do pasmanterii po mulinę i kordonek:baffled:

Na siłę nie szukam u siebie jakichś niepokojących dolegliwości, ale boję się, że przez to, że jest tak spokojnie, potem coś przegapię :-(
 
reklama
Ankami Amol to ja pije:) z cukrem oczywiście:) teraz nie mam go i nie wiem czy można w ciąży...ale chyba tak bo to ziołowe, na opryszczkę nie próbowałam.-ale kiedyś będzie trzeba;-)
Co do dłużącego się czasu to ta ciąża mi tak szybciej mija, w pierwszej to były niekończące się 9 mcy:zawstydzona/y:

Bazylia słyszałam o tym plasterku:tak:, kurczę nie strasz, moja teściowa dała mi przed chwilką zowirax i posmarowałam już...

Zebrra ja też patrze w wc co się "dzieje" i specjalnie na to nie zwracam uwagi że tak robię bo to weszło w nawyk :sick::tak:ale z drugiej strony taka dodatkowa kontrola nie zaszkodzi:tak::tak:
 
Bazylia pewnie, że idź na to USG, to mniej szkodliwe niż miesiąc nerwów... i koniecznie napisz co i jak!
Ankami ja też jestem na zwolnieniu i już nie bedę chodzić do pracy... moja praca jest dosyć specyficzna, ciągłe wyjazdy na sprawy sądowe, zeznania w prokuraturze, korespondencja z prokuratorami i współpraca z firmami windykacyjnymi... trochę stresująca, ale i tak zwolnienie mam ze względu na problemy w pierwszej ciąży...
Ty lubisz haftowanie, a ja połowę pierwszej ciąży robiłam na drutach :)
Marika smacznej kawusi :) Wracaj potem do nas :)
 
Marika, na ostro, widzę, lecisz z tym Amolem ;-) ale w ciąży przy takim stężeniu alkoholu, hmmm... ;-)

Zebrra, zazdroszczę, prawdziwie zazdroszczę wszystkim kobietom, które potrafią szydełkować i robić na drutach. I nie tylko kobietom - mój kolega robi takie cuda: www.itek.prv.pl
A koleżanka w pierwszej ciąży będąc, zrobiła swoim dzieciom wszystkie zabawki na drutach i szydełku.
Zebrra, nauczysz mnie, skoro mamy dużo czasu? :cool2: Nie chcę być potem babcią, która nie zrobi wnuczkom nawet szalików ;)
 
Nie chcę nic mówić.. ale moja babcia bez przerwy zamęcza całą rodzinę kapciuszkami zrobionymi na drutach.. na każdą Gwiazdkę dostaję zapas na kolejny rok - obciach to nosić (pomponiki!) a głupio wyrzucić, więc tak leży i się kurzy i zajmuje przestrzeń.. Nie róbcie tego wnuczkom :-)
 
Nie, Bazylia, o bamboszach nawet bym nie pomyślała ;) Ale uwielbiam szerokie długie szaliki i nigdy nikt mi takiego nie zrobił, a w sklepach AŻ tak długich nie sprzedają. Siostra się kiedyś rzuciła i pod choinkę zrobiła mi szalik, ale zapału wystarczyło jej tylko na dwa owinięcia wokół szyi ;)
 
Akami no co ty cała chcesz w ten szlik się zawinąć i wyglądać jak mumia?:laugh2:
a z tymi kapciami to ja podzielam zdanie z bazylią! zero tolerancji dla bamboszów i dla gryzących skarpetek!:laugh2::laugh2::laugh2:
i co wy mi tu już babciujecie!:zawstydzona/y::laugh2: ja młoda d*** jestem! wy z resztą też! już im się marzy zostanie babcią ja nie wiem:no::szok::laugh2::laugh2::laugh2::laugh2::laugh2::laugh2:
 
reklama
Zebrra a ty co dzisiaj pichcisz na obiadek? wstawiłam pranko i muszę posprzątać bo koleżanka przyjdzie z dziećmi....(nie wiem czy opłaca się sprzątać-będzie jeszcze większy Sajgon:szok::szok::laugh2::laugh2::laugh2:-wiadomo jak to dzieci):dry:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry