reklama

Lipcowe Mamy 2007 :))

zebrra-brawo otóż to! masz rację z tym mieszkaniem.
a skarpetki oboje zanosimy do kosza na brudną bieliznę:tak:, ale mój mężuś lubi ustawiać szklanki w różnych dziwnych miejscach(na parapecie,na monitorze! o zgrozo! itp)
Ankami jeszcze będziesz miała wymarzone duże mieszkanko,całe życie przed wami i wszystko jest możliwe:-D, ;-)
 
reklama
Witam
Wy jak zaczniecie produkcje to trudno nadążyć
ankami nie ja juz nie biore kwasu:-)
zebra ja mam tak samo ,za karzdym razem sie shizuje i napewno tak zostanie do końca .Patrze czy nie plamie :baffled:ale co zrobic w psychice zostało :wściekła/y:To juz piąty miesiąc to ja też :szok::szok::confused::baffled:
 
(...)
Ankami jeszcze będziesz miała wymarzone duże mieszkanko,całe życie przed wami i wszystko jest możliwe:-D, ;-)

Nasze obecne mieszkanie jest wybudowane w miejscu, gdzie jako dzieciak z kolegami budowałam sobie ziemianki :laugh2: i nie chciałabym się stąd wyprowadzać. Jeśli będzie jakieś większe mieszkanie na naszym osiedlu, na które będzie nas stać, to się zamienimy. Ale lokalny patriotyzm ponad wszystko! :-D;-)
 
"Trochę anarchii nie zaszkodzi, raczej nikt tego Twojego stadka kaczek nie zakapuje.. Chyba, że w ramach walki z nudą szanowni posłowie buszują po babyboom... ;))" Bazylka, Lepper na pewno buszuje codziennie, żeby sprawdzić, kto go aktualnie skarży o ojcostwo. :-D Co do skarpetek, to prędzej ja je rozrzucę niż moja druga, zdecydowanie lepsza połowa.
Zebrra, bardzo ładnie to napisałaś (z tym metrażem etc.). Też tak uważam.
Obiadek: przed chwilą wstawiłam do piekarnika wielkie rybiszcze z limonkami.
I jeszcze wiadomość z ostatniej chwili: właśnie usłyszałam od osoby, która pracuje w szpitalu dziecięcym, więc jest wiarygodna w te klocki, że wysoki puls u dzidziusia w brzuszku bardzo często wskazuje na dziewczynkę, a niższy na chłopca. Moja Dzidzia miała ostatnio puls 168 i to jest ponoć wysoka wartość, już w normie dziewczęcej... (chłopiec - okolice 130-140). :-):-):-)
 
Hi, hi, teraz pewnie te, co siedziały na forum, biegną wszystkie po swoje karty przebiegu ciąży, żeby sprawdzić, jaki ich dzidzie mają puls... :-):-)
 
Ankami, jasne masz rację zbyt mała przestrzeń rodzi irytację, ale z drugiej strony nie zawsze wielki metraż jest tu lekarstwem...
Mila u mnie w karcie nie ma jaki maluszek miał puls...buuu
 
u mnie w karcie też nic nie ma....moja lekarka mi nie powiedziała ile dziecko w całości ma cm, bo za duże aby zmierzyć:szok: matko co ja mam za lekarza, tamten to mówił ile mierzy i warzy a tu ja nic nie wiem...ciemna masa jestem...to jest przykre dla mnie. nie wiem czy nie wrócić do tamtego-naprawdę ...ale płacić 120zł....nie że nie mam ale jestem skąpa!!(nie tak bardzo jak mój mąż-ale jestem)

moja siostra mi cały czas mówi po co chodzisz do prywatnego!? lepiej na kasę chorych mam to samo(tyle że usg tylko 2-3 razy)ona dzisiaj poszła-potwierdzili ciąże ale jej nie powiedzieli ani terminu ani który tydz ciąży-proszę czyli nic dalej nie wie...:no:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry