alez plodny dzien!!!
6 stron mialam do czytania od rana

ale przynajmniej tu sie wszystko kreci wokol ciazy..
w domu to juz nikt na mnie nie zwraca uwagi
marika wspolczuje braku wanny.. ja uwielbiam codziennie kapiele.. wcale nie siedze dlugo, ale te 10 min polezec sobie w pianie i ciepelku........
a propos opryszczki - firma Compeed (tu usmiech do
bazylii) wypuscila ostatnio NOWOSC - plastry na opryszczke. To taki okragly, przezroczysty plasterek, ktory przykleja sie na warge.. mozna nawet makijaz na to zrobic, wiec efekt kosmetyczny lepszy niz po zoviraxie.
Do tego dziala.. fascynujace jest to (wiem, jestem plytka bo podniecam sie plasterkami ;-) ) - ze plasterki te nie zawieraja zadnej substancji czynnej (wiec nie szkodza dzidziusiowi) a opryszcze goja stwarzajac odpowiednie srodowisko gojenia.
Na mnie podzialalo, wiec polecam.. kosztuja ok. 20 zl / 15 plasterkow.. jeden starcza nawet na 8h.
Kolejna rzecza jest lek homeopatyczny, kompleksowy firmy Dagomed przeciw opryszczce (nr 26). To takie kuleczki cukrowe ktore rozpuszcza sie na jezyku po 5 szt 3 razy dzienie. 1 opakowanie starcza na ok 10 dni, po zjedzeniu ok 4 opakowan mam spokoj z opryszczka na pol roku conajmniej...
(a normalnie potrafilam lapac jedna za druga!)
Zovirax nie jest wskazany, ale jesli "zanim wybąbli" - w fazie swedzenia i zaczerwienienia posmarujesz, to wirus nie zdazy sie namnozyc i zabijesz infekcje w zarodku nawet po 1 zastosowaniu. A to juz na pewno nie zaszkodzi.
Ankami nie, brak info o zgubnym wplywie kwasu foliowego na malenstwo - tylko robi dobrze
zebrra tez sie boje o ta moje malenstwo.. tez sprawdzam czy nie plamie.. ale mysle, ze wszystko bedzie dobrze i bedziemy razem swirowac w lipcu... oczywiscie na punkcie naszych skarbow
a jesli chodzi o tetno dzidzi to moje mialo 146, wiec moze mezczyzna?
ostatnio zastanawiam sie znow nad imionami... ehh.. i tak jak bylam przekonana na 100% na Filipa to teraz juz nie wiem.. chcialabym zeby sie jakos fajnie zdrabnialo..