Ja też mam mieć dziewczynkę!
Co do ciśnienia to warto spytać Zebrry, bo ona ma wysokie i pewnie się w tym orientuje.
Też źle się czuję z takim ostrym tyciem i od poniedzialku odpuściłam białe pieczywo i słodycze. Bez przesady, tego dzidziuś nie potrzebuje, a ja potem będę grubasem o tłustych udach. Przeciez można byc w ciąży i mieć nadal zgrabne nóżki.. mam przynajmniej taką nadzieję.
Na razie dobrze mi idzie to "odchudzanie" (oczywiscie w przenośni, staram się po prostu nie jeść rzeczy których nie jadłam również przed ciążą), myślę ze to bardziej siedzi w głowie, niż w prawdziwym apetycie. Jak sobie człowiek przestawi myślenie, to już nie ma ochoty na chipsa, czekoladkę itp. No i trzeba się czymś zająć bo z nudów bierze się największy apetyt!