Ha, a nie mówiłam, że Anna to najpospolitsze imię
a teraz zbiorczo w kilku kwestiach:
pensje - chyba wolę siedzieć na zwolnieniu, bo jak cały miesiąc spędziłam w domu to wypłatę dostałam o jakieś 200 zł wyższą niż zazwyczaj jak walczę o premię
wymiana wszelkich dokumentów - zostałam przy swoim nazwisku, więc nie musiałam wymieniać dowodu. A ponieważ z Mariuszem też nie mamy klasycznych obrączek, to ludzie jakoś tak nieufnie na nas patrzą i nie wierzą, że jesteśmy małżeństwem. I dziś np. na siłowni dowiedzieliśmy się, że promocyjne karnety rodzinne obowiązują tylko dla osób o tym samym nazwisku - no co za absurd!
daty - ja mam termin na 10-12 lipca, przyszły chrzestny dziecka bardzo chciałby, żeby urodziło się w jego urodziny czyli 8.07, a ja nie miałabym nic przeciwko temu, gdyby to wypadło w naszą rocznicę 3.07
Dziewczyny, a czy Wam zdarza się już wykorzystywać Wasze brzuchy w kolejkach albo środkach komunikacji? Ja jakoś nie mam śmiałości i raz w aptece mocno się zapieniłam, ale nic nie powiedziałam, tylko wyszłam i nie dałam im zarobić
