reklama

Lipcowe Mamy 2007 :))

reklama
Anna_79 na ostatniej wizycie u gina pytałam czy mam bardziej patrzeć na datę według OM, czy według USG. Dodam, że znam dokładną datę zapłodnienia... Powiedział, że zawsze nadrzędną jest data według OM, zwłaszcza, że dzieci mają bardzo różne rozmiary... Wiadomo, że moje dziecko bedzie na przykład dłuższe (mam 180 cm) niż mamy, która ma 160 cm..
 
Przepraszam, że nie wyraziłam się bardziej precyzyjnie :)
A tak swoją drogą można urodzić na dwa tygodnie przed terminem i do dwóch tygodni po, przedział czasowy, jak dla mnie olbrzymi...
 
Ha, a nie mówiłam, że Anna to najpospolitsze imię ;)

a teraz zbiorczo w kilku kwestiach:

pensje - chyba wolę siedzieć na zwolnieniu, bo jak cały miesiąc spędziłam w domu to wypłatę dostałam o jakieś 200 zł wyższą niż zazwyczaj jak walczę o premię ;)

wymiana wszelkich dokumentów - zostałam przy swoim nazwisku, więc nie musiałam wymieniać dowodu. A ponieważ z Mariuszem też nie mamy klasycznych obrączek, to ludzie jakoś tak nieufnie na nas patrzą i nie wierzą, że jesteśmy małżeństwem. I dziś np. na siłowni dowiedzieliśmy się, że promocyjne karnety rodzinne obowiązują tylko dla osób o tym samym nazwisku - no co za absurd!

daty - ja mam termin na 10-12 lipca, przyszły chrzestny dziecka bardzo chciałby, żeby urodziło się w jego urodziny czyli 8.07, a ja nie miałabym nic przeciwko temu, gdyby to wypadło w naszą rocznicę 3.07 :)

Dziewczyny, a czy Wam zdarza się już wykorzystywać Wasze brzuchy w kolejkach albo środkach komunikacji? Ja jakoś nie mam śmiałości i raz w aptece mocno się zapieniłam, ale nic nie powiedziałam, tylko wyszłam i nie dałam im zarobić ;)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry