reklama

Lipcowe Mamy 2007 :))

reklama
marika i tobie aniołków pod powiekami

ankami nie wykorzystywałam jeszcze faktu posiadania widocznego już brzusia nigdzie - jakoś mi na tym nie zależy pierdzielę ślepoty - jeśli nie ustępują bo "nie widzą" (czyt. nie chcą widzieć) to ja mam to gdzieś
 
no to jeszcze jedno zdanie...:laugh2: i uciekam...
Ankami brzuch wykorzystany raz na mieście jak szukałam WC (o tym już pisałam) odpięłam kurtkę i podeszłam w sklepie do sprzedawczyni z tekstem" DZIEń DOBRY CZY MOGłABYM SKORZYSTAć Z TOALETY BO JUż NIE MOGę WYTRZYMAć" no i co byś w takiej sytuacji zrobiła na miejscu sprzedawczyni:):laugh2::laugh2::laugh2: zaprowadziła mnie na zaplecze i skorzystałam z WC:happy:

A i co do obrączek mamy...ale nie nosimy, ciągle zapominam do mycia rąk ściągam..potem nie pamietam założyć, a mąż jak robi na maszynach to lepiej żeby jej nie miał na palcu i tak jak ja zapomina....nie zwracamy na to szczególnej uwagi czy mamy ją założoną czy nie....
 


A i co do obrączek mamy...ale nie nosimy, ciągle zapominam do mycia rąk ściągam..potem nie pamietam założyć, a mąż jak robi na maszynach to lepiej żeby jej nie miał na palcu i tak jak ja zapomina....nie zwracamy na to szczególnej uwagi czy mamy ją założoną czy nie....


dlatego żeby nie mieć kłopotu my sobie je wytatuowaliśmy :tak:
 
ankami ale numer - pierwszy raz o tym słyszę (wytatuowanej obrączce) cholercia że też Dużego w życiu na coś takiego nie namówię.... genialne!!!!!
 
Nicoya, chcieliśmy, żeby to miało jakiś głębszy sens; że jest na zawsze, że dla Mariusza wiązało się z bólem jak i samo małżeństwo ;) że jest symbolem chrześcijańskim. Moje skrzywienie zawodowe - nie mogłabym nosić metalowej obrączki mając na uwadze to, że ludzie zakładają je nie pamiętając tak naprawdę skąd się taka tradycja wzięła. A w ogóle to jestem przeciwnikiem tatuaży w naszej kulturze i to jest jedyny na jaki sobie pozwoliłam. Aha, no i Mario nie ma możliwości "udawania kawalera" w towarzystwie pań ;-)

a tak to wygląda:
 
O kurczę Ewa zaskoczyłaś mnie :) No, ale przynajmniej nie jestem sama :)
Witajcie kobietki, miłego dzionka :)

Co do tatoo, to ja z kolei uwielbiam :) Mam 2 :) jeden na stopie, drugi na posladku :)

A odnośnie wykorzystywania brzucha, to mi już ustępują w komunikacji, ale jakoś sama o to nie walczę, po prostu mam duży brzuch :)
 
Nie wiem, czy pamiętacie, jak pisałam Wam o tym syropie dla kobiet w ciąży *spam*, w każdym razie w życiu nie piłam gorszego świństwa...czosnek wymieszany z sokiem malinowym...fuj...
Mam po tym odruch wymiotny...
 
reklama
Co do terminów...
Ja mam termin na 28 lipca.21 lipca urodzilam Krzysia,dwa dni później ma imieninki....to ja dopiero moge trafić...dwóch synów i w tym samym dniu urodziny;-) ;-) ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry