reklama

Lipcowe Mamy 2007 :))

reklama
ja się właśnie zadowoliłam jajecznicą...:dry: zjadłyśmy z Olą, byłam zrobić ogień w piecu, teraz idę zrobić sobie inkę potem ugotuję mleczko, umyje młodą. potem siebie i idziemy spać:eek::laugh2:
Jutro mam gościa Nicoya przyjeżdża-pierwsze baby boom-owe spotkanko:):eek: mam stresa. .widziałyście jakieś pompony na powitanie sobie zażyczyła hihi:laugh2:
 
Kurcze, Anka, mamy chyba to samo uczulenie! ja też mam na wszystkie owoce pestkowe, do tego marchewka i orzechy (oprócz pistacjowych i ziemnych). Ostatnio zaszalałam i kupiłam sobie gruszkę, potem cierpiałam, ale co tam!
Ale mi narobiłyście ochoty na ten bób, tym bardziej że mam całą paczkę w zamrażalniku.. i jeszcze mam ochotę na budyń, który też leży i czeka, a umówiłam się z koleżanką na kolację na mieście i teraz muszę odpuścić i bób, i budyń i iść płacić za szamę, buu :-(
 
mila - jak mi kasy nie przyślą w terminie to będę zła :wściekła/y:, zawsze pod koniec mieś. konto puste i się wkurzam bo zakupów na allegro robić nie mogę :no:


Widzę że wszystkie się zdrowo odżywiacie, ja też miałam taki zamiar, ale coś nie mogę się przekonać :baffled: na śniadanie codziennie mleko + płatki różne, potem owoc, ew. jogurt, kanapka z serkiem białym, potem obiad średnio zdrowy, i kolacja - albo zupa mleczna, albo twaróg ... może jak wyrośnie jakaś zielenina u mamy w ogródko to będzie zdrowiej?
za mało warzyw widzę, a bób? wiem tylko jak wygląda :confused:

dobranoc
 
Bazylia współczuję takiego uczulenia, ,mnie nigdy nic nie brało...do czasu....zawsze jak byłam mała to czy u babci czy gdzie indziej latałam w zbożu a teraz...:szok: na naszej działce było kiedyś jak się przedarłam na drugą stronę to cała byłam czerwona takie place na skórze-swędzące...do tego katar że 10 paczek chustek by nie starczyło...no i łzy...żyłki popękane w oczach ble...szybko kąpiel, i wapno do wieczora przeszło.
A kolacja z koleżanką dobrze ci zrobi-takie oderwanie od codzienności:) życzę miłego wieczorka:):tak:
 
Pastela nie jadłaś nigdy bobu?:szok: zdarza się...ja w zeszłym roku "odkryłam" szparagi...
a czy się zdrowo odżywiamy...hm...różnie bywa, ale ja na pewno jem mniej niż przed ciążą...a zupa mleczna to najgorsze co może być-uraz z dzieciństwa jak jeździłam w wakacje do cioci i wujka to oni kazali rano ją jeść-od stołu odejść nie można było...teraz zjem czasem płatki ale rzadko (dziś akurat jadłam na śniadanie muszę dawać dziecku przykład)) ale codziennie zjadam dwa jabłka, i jogurt, no i wieczorem pije rumianek:)
 
czesc mamuski!!!!


dawno mnie nie bylo:-( , bylam na zwolnieniu miesiac i od jutra znowu ide do pracy:dry: , niby fajnie bo w domu troche czas sie ciagnie... ale z drugiej strony znowu zasowac:confused: ........
brzuszek rosnie, coraz gorzej wybrac cos z szafy:baffled: i dzidzia kopie:tak:

za 10 dni mam USG tzn:26 marca juz nie moge sie doczekac...
widze ze super rozwinelyscie watek mamus lipcowych:wink: , jest nas calkiem sporo
trzymajcie sie zdrowo i dbajcie o swoje male aniolki!!!!
do nastepnego.....:-)
 
reklama
magdalenka - nie cichnij tak bo sie tu kobiety martwią :-D
marika nie będzie pomponów to nie przyjeżdżam buhahah (przed czym stres? jestem postrachem ale tylko w pracy hahaha)


bób powiadacie - chyba wiem co jutro na obiadek będzie :-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry