reklama

Lipcowe Mamy 2007 :))

reklama
Pamiętaj zabrać cytrynkę na badanie obciążenia glukozą. Ja mam już wyniki - cukier OK, ale hemoglobina, erytrocyty i hematokryt nadal spadają, mimo brania żelaza :-(.
 
mila jak już to gorylica:):laugh2::laugh2:
po co cytrynka? jestem niedoinformowana?? (miałam to badanie w poprzedniej ciąży) ta glukoza tragiczna nie jest jeden haust porządny..i po sprawie:tak:
 
mila bo żelazo w tabletkach to nie to samo co dostarczanie go w nat sposób..jedz mięsko...zielone warzywa:tak: i ten słynny bób przez który spać po nocach nie mogę (pół ogródka nim zasieje-zasadzę.... a potem zamrożę)
ponoć ma dużo żelaza, białka, błonnika itp..
 
Marika, z cytrynką to paskudztwo jest dużo znośniejsze. A ową gorylicą przypomniałaś mi pewien tekst. Zebrra, cytuję specjalnie dla Ciebie: "Za żonę wezmę GORYLICĘ / zwąchamy sie bez słowa. / Jest przecież jak ja całkiem dzika / i też bezwyznaniowa..." :-D:-D:-D
 
Zeberrki tez lubią bananki :)
A o cytrynie będę pamiętać, zresztą mój gin tez mi dzisiaj o tym mówił.. I mówił jeszcze, żeby na kilka dni przed badaniem wprowadzić sobie dietę cukrzycową, żeby wyniki były miarodajne...
 
reklama
mila skąd tak pomysłowy gorylicowy tekst?? a i zauważyłam dopiero miasto...jak pięknie i dumnie PYRLANDIA:laugh2::laugh2::tak:

Zebrra czyli co...dieta poączusiowa...eklerkowa, ptysiowa itp-też chcę takie zalecenia od gina!!!!!:laugh2::laugh2:;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry