reklama

Lipcowe Mamy 2007 :))

Marika, z mięchem mam problem - po 11 latach niejedzenia go niełatwo mi teraz pochłaniać je codziennie. W dodatku niespecjalnie potrafię je przygotowywać (bo w całym "gotującym" życiu go nie jadłam), dlatego podkarmiają mnie nim rodzice i teściowie. Bób uwielbiam.
 
reklama
Witam ponownie

pozałatwiałam wszystko!!!!radio przełożone....niestety w warsztacie i koszt 50 zł:eek: :eek: :eek: :szok: :szok: :szok:

dziś mam dzień warzywny, kupiłam kiełki, pieczarki, pomidory, sałate, paprykę i rzodkiewkę i pochłonełam kanapkę z wszystkimi dodatkami......,mniam

teraz wcinam kalarior z bułeczką, 1 raz w tym roku ale już tak się chciało.......Krzyś już wręcz o niego prosił:happy: :happy:
 
No proszę Wy tak o jedzeniu a ja pochłonięta pracą i nie myślałam o jedzeniu dopuki nie przyszłam na chwilke zobaczyć co się dzieje :-) Ja jestem w trakcie porządkowania ciuszków ;-) Chciałam Wam porobić pare fotek ale baterie w aparacie mi padły :wściekła/y: :-( Ale już je wsadziłam do ładowarki więc jak się naładują to jutro wrzucę farę foteczek :-) :tak: a teraz ide dalej do porządków

[url=http://pregnancy.baby-gaga.com/]
dev181pr___.png
[/url]



 
cześć dziewczyny
piszę dopiero, bo ochłonęłam:baffled: po moim usg połówkowym.
1. mam chłopca :-D Wiktorka na100%

2. szyjka mi się skraca! :no: i muszę leżeć moja gin. powiedziała, że okres poronny w sumie się skończył, ale rodzić to jeszcze nie pora, a dzidziuś się główką pcha do szyjki. Po tyg. leżenia plackiem mam przyjechać na wizytę, może czekać mnie szpital jak się nie poprawi :szok:
Nastraszyła mnie, że teraz dziecko jakby się urodziło to szanse marne :-( więc grzecznie leże z laptpem w łózku. nawet nie mogę jechać zrobić zalecone przez nią badania krwi :eek:.

3. dziecko zdrowe, serduszko ok, ale małe, inne wymiary ok. ale nic więcej nie pamiętam tak się zestresowałam tam :sick:

4. Przybyło mi w sumie 5 kg.

pozdr
zebrra - chłopaki górą
 
pastela leż koniecznie!!!!!!

ja w ciąży z Krzysiem miałam problem bo się nie przekręcił i miałam przodujące łóżysko leżałam ostatnie 4 tygodnie do 37, do porodu!!!!wytrzymałam

Teraz też mój maluszek siedzi sobie na tyłeczku i tak mu dobrze...a łożysko znowu przodujące i na dolnej ścianie....wytrzymamy
 
Marika, to jest fragment tekstu anarchizującego czeskiego poety Františka Gellnera, przetłumaczony na język polski na potrzeby kabaretu związanego z magazynem "Mać pariadka" (piszę w wersji spolszczonej, bo z cyrylicą byłyby kłopoty). Takie klimaty Haška. Polecam dla rozrywki. :-)
Tę Pyrlandię w charakterze niespodzianki zafundował mi pod avatarkiem mąż. :-):-)
 
Pastela, Wiktorkowe gratulacje! Leż, kobietko. Wszystko będzie w porządku. W najgorszym wypadku, gdyby Maluch już się pchał na świat, założą Ci taki szewek i każą leżeć do końca ciąży.
 
reklama
Ankami nie dość, że Pan Kleks gejowsko-pedofilski, to jeszcze niepoprawny politycznie, bo chyba właśnie z Kleksa pochodzi "Kaczka Dziwaczka" :-) :-) :-)

A tak swoją drogą: zdecydowane TAK dla gejów i lesbijek, wszystkich mniejszości, aborcji i eutanazji!!!!!

A najbardziej gejowo robi się po "Księżyc raz odwiedził staw" pod deszczowym drzewkiem ;)

Natomiast już w tej Twojej wytłuszczonej kwestii, to się chyba zupełnie nie zgadzamy ;)

Mila, to Ty z klimatów Mać Pariadkowych? Jak mój Mariusz :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry