mila333
Kornelka - lipiec 2007
Marika, z mięchem mam problem - po 11 latach niejedzenia go niełatwo mi teraz pochłaniać je codziennie. W dodatku niespecjalnie potrafię je przygotowywać (bo w całym "gotującym" życiu go nie jadłam), dlatego podkarmiają mnie nim rodzice i teściowie. Bób uwielbiam.
:-( Ale już je wsadziłam do ładowarki więc jak się naładują to jutro wrzucę farę foteczek :-)
a teraz ide dalej do porządków

po moim usg połówkowym.
i muszę leżeć moja gin. powiedziała, że okres poronny w sumie się skończył, ale rodzić to jeszcze nie pora, a dzidziuś się główką pcha do szyjki. Po tyg. leżenia plackiem mam przyjechać na wizytę, może czekać mnie szpital jak się nie poprawi 