A ja jestem młodsza od mojego męża o 10...miesięcy:-) natomiast między moją siostrą a szwagrem jest 10 lat róznicy. On teraz dobiega 40tki i siostra czasem marudzi że zrobił się z niego straszny domator i że brakuje jej wspólnych wyjść, imprez i.t.p. A ja i tak uważam, że faceci to duże dzieci i najlepiej się odnajdują grając na kompie. Tak jak ostatnio mój 26letni mąż grał w najlepsze 5 godzin z siostrzeńcem (notabene 7 latkiem) w wormsy i dogadywali się doskonale! :-):-):-) ale na tyle ile go znam wiem, że jak urodzi się Krzyś to będę mogła polegać na pomocy męża i to nie tylko w kwestii zabawy z małym ale też w każdej innej sprawie. On po prostu wie jak postępować z dzieciakami.