mila333
Kornelka - lipiec 2007
No to po kolei.
Zebrra, jeśli skorzystasz z Cytrynkowej Rady, spokojnie przeżyjesz nawet kilka testów obciążeniowych. A ZuzoJaś tylko się z nich ucieszy, bo maluszki w brzuszkach uwielbiają łykać słodkie wody płodowe. :-)
Nicoya, znam doktora Puacza. Kiedyś do niego chodziłam.
Marika, jak nie odstawisz tej kawy, to przyjadę z pepeszą i zastrzelę

.
Grubelek, Wiktorowo-Michałowe gratulacje, Niunka - Szymkowe, Kasia - Victoriowe. :-)
Iwka, kuruj się, biedaku.
Grubelek, ja nie mam wypracowanych żadnych metod na skarpetki etc., bo mój mąż jest po poznańsku "porzundny" ;-). Wiek: w czerwcu kończę 32 lata, mąż jest ode mnie 1,5 roku starszy. Znamy się ponad 13 lat, od ślubu minęło 10,5 roku :-). Nie zamienię go na żaden "lepszy obiekt", bo taki po prostu nie istnieje :-):-):-).
Bazyl, where are you???
Zebrra, jeśli skorzystasz z Cytrynkowej Rady, spokojnie przeżyjesz nawet kilka testów obciążeniowych. A ZuzoJaś tylko się z nich ucieszy, bo maluszki w brzuszkach uwielbiają łykać słodkie wody płodowe. :-)
Nicoya, znam doktora Puacza. Kiedyś do niego chodziłam.
Marika, jak nie odstawisz tej kawy, to przyjadę z pepeszą i zastrzelę


.Grubelek, Wiktorowo-Michałowe gratulacje, Niunka - Szymkowe, Kasia - Victoriowe. :-)
Iwka, kuruj się, biedaku.
Grubelek, ja nie mam wypracowanych żadnych metod na skarpetki etc., bo mój mąż jest po poznańsku "porzundny" ;-). Wiek: w czerwcu kończę 32 lata, mąż jest ode mnie 1,5 roku starszy. Znamy się ponad 13 lat, od ślubu minęło 10,5 roku :-). Nie zamienię go na żaden "lepszy obiekt", bo taki po prostu nie istnieje :-):-):-).
Bazyl, where are you???






, a jak już pisałam "w złości" to i na księżyc bym wysłała. I nie uważam żeby wiek miał jakieś znaczenie...