zebrra
Potrójna mama :)
Nicoya dobre podsumowanie... 
Ankami, kiedyś jak Wika była malusieńka i wracałam z nią z rehabilitacji, zaczęły się nią zachwycać dwia strasze panie i nagle zmieniły temat i obie stwierdziły, że nie powinno się ratować chorych dzieci, tylko zostawiać losowi... że powinny przeżywac tylko te najsilniejszei że Hitler na szczęście nie ratował chorych dzieci... nie potrafiłam wykrztuśić z siebie słowa, łzy ciekły mi ciurkiem po twarzy i życzyłam tym babom jak najgorszego...
Ja też nie znoszę tych wstrętnych wpieprzających się bab, udzielających najlepszych rad... nienawidzę tego...
Ankami, kiedyś jak Wika była malusieńka i wracałam z nią z rehabilitacji, zaczęły się nią zachwycać dwia strasze panie i nagle zmieniły temat i obie stwierdziły, że nie powinno się ratować chorych dzieci, tylko zostawiać losowi... że powinny przeżywac tylko te najsilniejszei że Hitler na szczęście nie ratował chorych dzieci... nie potrafiłam wykrztuśić z siebie słowa, łzy ciekły mi ciurkiem po twarzy i życzyłam tym babom jak najgorszego...
Ja też nie znoszę tych wstrętnych wpieprzających się bab, udzielających najlepszych rad... nienawidzę tego...
Niby przyjęło się, że starzec to od razu mędrzec, ale dla mnie większość tych staruchów już dawno nie powinna się wtrącać do życia publicznego, bo naprawdę nic mądrego nie wnoszą, a tylko potrafią skutecznie zaszkodzić
Wtedy to pamiętam, że nawet coś tam mu odpysknęłam.
babcie są złośliwe czy co??


