mila333
Kornelka - lipiec 2007
Marika, to uczucie "łapania za szyję" jest trochę niepokojące - powinnaś powiedzieć o tym lekarzowi.
Co do uwiązania w domu, to ja bym Cię bardzo namawiała na trwałe zaprzyjaźnienie się z autem. W Twojej sytuacji to wręcz niezbędne. Masz wtedy totalną wolność, bo nie musisz uzależniać swoich planów od kierowcy.
Tylko, oczywiście, ciąża to nie jest najodpowiedniejsza chwila na nabieranie pewności za kierownicą
. Skoro już nie zrobiłaś tego przed ciążą, przemęcz się jeszcze trochę i wykup sobie jakieś jazdy z instruktorem później, kiedy tylko synuś Ci na to pozwoli.
Co do uwiązania w domu, to ja bym Cię bardzo namawiała na trwałe zaprzyjaźnienie się z autem. W Twojej sytuacji to wręcz niezbędne. Masz wtedy totalną wolność, bo nie musisz uzależniać swoich planów od kierowcy.
Tylko, oczywiście, ciąża to nie jest najodpowiedniejsza chwila na nabieranie pewności za kierownicą
. Skoro już nie zrobiłaś tego przed ciążą, przemęcz się jeszcze trochę i wykup sobie jakieś jazdy z instruktorem później, kiedy tylko synuś Ci na to pozwoli.
,a jeszcze 3 mieś
Mariusz mówi, że będę wyglądać jak foczka - bardzo zabawne 


nie będę miała wyjścia,,Olę do przedszkola będę wozić czy z maleństwem do szczepień-muszę zacząć jeździć-co do wykupienia godzin hmm myślałam nad tym, ale przepisy doskonale pamiętam, wiem jak się jeździ-tu chodzi bardziej o strach taki-brak wyczucia np jadę drogą to mam wrażenie że jadę za bardzo poboczem albo-środkiem i że jakieś auto zahaczę...takie głupie lęki..o wyprzedzaniu innych aut nie ma mowy
ale widzisz to sa takie rzeczy których człowiek dopiero się uczy jeżdżąc częściej..trzeba po prostu jeździć reszta wchodzi w nawyk..