Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
nie chodzi tu o rzeczy tylko o mój nastrój... w weekend mój mąż był w delegacji a ja w sobotę przed snem wpisałam sobie w google "zatrucie ciążowe" (pomijając, że mam nadciśnienie od dawna - teraz 140/70, zaczęły mi puchnąć nogi, drętwieje mi dłoń... to jeszcze mam śladowe ilości białka w moczu). Poczytałam sobie "na dobranoc" sporo wypowiedzi dziewczyn z forum i niektóre nie brzmiały optymistycznie... w każdym razie jakimś cudem zasnęlam (było już po 1.00) w niedzielę byłam cały czas przybita - nie wstawałam z łóżka do 14.00 (niby gin zaleciła leżenie 18h/dobę) wypiłam tylko 3 szkl. herbaty (mam ograniczyć spożywanie płynów) a jak wrócił mąż to się zupełnie rozkleiłam... (co będzie jak coś mi się stanie, jak coś się stanie dziecku itp.) na szczęście moja gin od początku mówiła o zatruciu ciążowym, ze coś takiego może być ale nie musi, wizyta dopiero 25.04... a badanie moczu będę miała prawdopodobnie w piątek więc dowiem sie czy białko nadal tam jest... Tak się cieszyłam, ze wszystko jest ok... maluszek jest bardzo aktywny... ale to zatrucie moze przyjść niespodziewanie - z dnia na dzień... i tego sie bardzo boję... liczę, że moja gin mnie trochę pocieszy jak do niej pójdę 

