reklama

Lipcowe Mamy 2007 :))

Jak pech, to pech, moja Mama własnie przyjechała (siostra ją odebrała w nocy), ale Tata został i miał wracać z tym gościem od lawety... okazało się, ze wyjechali lawetą ok 4-ej nad ranem, a po 40 minutach poszedł im pasek klinowy... Policja niemiecka ma im dowieźć, ale o 8-ej jeszcze ich nie było... Nie wiem, kiedy ten mój biedny Tata dotrze do domu...
 
reklama
Witam się cieplutko.
Ja mam znowu ze spaniem problemy - chce mi sie spać potwornie, bo od dawna się nie wysypiam, ale całe noce to istny koszmar. Budzę się co godzinę, dwie bo mam jakieś duszności!! Już dawno nie odetchnęłam pełną piersią. Pisałam wam już o tym. Nie mam pojęcie co z tym robić. Zastanawiałam się, że jak kobiety bardzo dużo przytyją to im wtedy tak ciężko, ale jak chyba w normie - prawie 10 kg .- to chyba nie jest taka masakra...jak na 30 tydzień ciąży?? A najgorsze jest to, ze jak wybije 5:00 rano to ja mam oczy jak 5 zł i nie ma opcji żeby je ponownie zamknąć. Chyba zaczynam być tym wykończona. Muszę nauczyć się spać w ciągu dnia, to mi może trochę pomoże..., ale w dzień znowu czuję, że coś tracę, jak się położę... i tak w koło...

Pisałyście o tym, że chciałybyście być z dzidziusiami przez cały rok - tak szczerze mówiąc, to ja zamierzałam zaraz iść do pracy, ale wyszło inaczej i faktycznie chyba cały rok będę na wychowawczym. Nowa praca nie wypaliła, a do starej nie wrócę! Posiedzę rok z Igorkiem, a potem się zobaczy. Tylko boję się, że dostanę jakiegoś doła maksymalnego, bo mnie siedzenie w domu nie sprzyja.

Ewa - chyba ty się skarżyłaś na zgagę?? Nie ty jedna - ja od 5-tego miesiąca znam dosłowne znaczenie związku "ogień piekielny" - bardzo dobrze się odżywiam, a i tak mnie dopada parę razy na dzień. Czasem tak silna, ze kończy się wymiotami. Polecę Ci rennie - ja próbowałam już bardzo wielu leków i ten chyba jest najskuteczniejszy.

Zebrra - z rodzicami i autem sprawa jasna?? Szkody oszacowane?? Współczuję - ciągle jakieś wydatki...
 
No nie - zebrra - Ty to jakiejś cygance chyba nawymyślałaś i urok na Ciebie puściła... Mam nadzieje, że się wszystko dobrze skończy. A mamie daj melisę niech się trochę prześpi po tej pełnej przygód nocy..
 
Cześć Mamusie:)
Ja tak na chwilkę bo kiepsko się czuje, dopiero o 3 w nocy zasnęłam mam problemy z zatokami:szok::no: nigdy tak nie miałam leciała mi krew z nosa-sama z siebie, wczoraj w dzień dwa razy , a w nocy co chwilę-i nie mogłam spać do tego gardło dziś jak teściowa mnie zobaczyła to się tej bladości wystraszyła(jestem bladsza od własnej dupy!!!:szok::laugh2::laugh2::laugh2:hehehehe)

Nicoya siuśki kota..hmmm to jasne.one się tak Ciebie boją że leją pod siebie...i ty ten strach po prostu czujesz na odległość;-):laugh2::laugh2::laugh2::laugh2:

Dziś skończyłam 28 tydz-coraz bliżej:laugh2:
piżamka pasiasta super seksowna:happy:;-)


co do bólów brzucha nie mam, więzadła też odpuściły..tylko jestem ciekawa kiedy zaczną się te skurcze braxtona hicksa (czy jakoś tak to się pisze..)

Zebrra naprawdę żal rodziców że taką mieli podróż...i koszty i nerwy szkoda słów...
mam do ciebie pytanko..Wika się urodziła wcześnie..jak wcześnie który to był tydzień?..bo ja już bym chciała urodzić...tzn nie dziś ale tak w 36 tyg....wystarczyło by...
 
reklama
Ojj Marika lepiej, żeby dziecko urodziło się o czasie.. moja Wika urodziła się w 35 tc, nie oddychała, miała wylew 3 stopnia, sepsę i zapalenie płuc...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry