My mamy klimę w mieszkaniu w salonie więc jest lajcik. Ale i tak włączamy tylko na chwilę i jeśli tu siedzimy z małą to jest wyłączona, żeby jej nie przewiać. Używamy jej teraz na zasadzie "przewietrzenia" bo okna mamy w domu pozamykane.
Kurde młoda mi coś nie śpi po karmieniach, szczególnie popoludniu. Wczoraj cały spacer nie usnęła! Trzeba ją usypiać, czasem krócej, czasem dłużej, a czasem i od karmienia do karmienia nie zmruży oka... Wcześniej to po prostu "odpadała" przy cycku i było po sprawie. Nic jej raczej nie boli, macha łapkami, nogami i troche kwęka. Ale potem przestaje, wydaje się, że zaśnie i znowu to samo.