Klaudia ja w sumie nie jestem jakimś dietetykiem ale widzę, ze kilka nawyków bym u Ciebie wyeliminowała.
Np. śniadanie ok ale nie powinno się łączyć nabiału z mięsem czyli ser+wędlina odpada u mnie. Na grahamkę plasterek sałaty+sera+ ew. pomidor lub inne warzywo.
Drugie śniadanie bym zastąpiła np. Jogurt naturalny +suszone owoce lub owoce mrożone typu maliny, jagody lub naturalne musli (granola). Albo inaczej jabłko plus kilka orzechów lub moreli. Chyba że ktoś woli np. sałatke gracką ale bez pieczywa.
Obiad ok :-) każdy lubi co innego więcej kasz niż ziemniaków itp.
Podwieczorek znów coś jak w 2 śniadaniu lub coś słodkiego, muffin, galaretka, budyń lub (moje ulubione)lody ;-)
Kolacja ja się wystrzegam pieczywa, chyba, ze sama je piekę albo np. mam chleb orkiszowy jak dziś. Proponuje jajecznicę na maśle.
A cha i trzeba dziewczyny jeść masło, bo dzieciaki potrzebują masła do rozwoju mózgu. Chyba, ze do sałatki oleje np z wiesiołka, oliwa z oliwek, olej lniany.
A na noc żeby zgagi nie było to zjedzcie sobie jabłko jest zasadotwórcze.
I nie łaczcie np. w sałatkach do obiadu warzyw i owoców bo to powoduje zagniwanie w jelitach i złe trawienie
To tyle moich wywodów ;-)