Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
Hej czy wy tez macie to dziwne uczucie jakby maluch uciskal zolodek? Ja ostatnio malo jem bo czuje sie taka objedzona i pelna non stop no i czuje kopniaki juz nawet na lini zeber tak wysoko
Hormony hormonyniestety... Zrelaksuj się, wytłumacz mężowi i sobie tego więcej nie "wyrzucaj" bo tak już mamy
Ja jak wybuchnę i oprzytomnieję, to się staram chłopa chociaż przeprosić jak ochłonę, żeby do mnie cierpliwości za szybko nie stracił
![]()
Heh, ja miałam takie bezbarwne.. niestety ściąganie nie było zbyt przyjemne, bo nie dałam rady pójść po tygodniu, tylko byłam kilka dni później i trochę mi przyrosły do dziąseł :/
Umawianie się z chorym dzieckiem na dzieci zdrowe to masakra.. ja nie wiem jaką głupią idiotką trzeba być, żeby coś takiego zrobić? Ale cóż dużo ludzi dba teraz tylko i wyłącznie o koniec własnego nosa, nie myśląc o innych (osoby w stylu, mam gorączke, kicham ale wpadnę do pracy, usiądę koło ciężarnej koleżanki - a co!). Z drugiej strony zgodzę się z Ewą, że nigdy nie wiadomo czy dziecko jest zdrowe i może zarażać innych nawet samo nie mając objawów.
Co do NOP to ja rozumiem, że to się zdarza i współczuję rodzicom, ale dla mnie to nie powód, żeby profilaktycznie zdrowego dziecka nie szczepić, bo jest jakiś promil szansy, że będzie miało NOP. Ja nie miałam, mąż nie miał, i o ile córka będzie zdrowa to będę szczepić. Nie pozwolę jednak zaszczepić jeśli uznam, że dziecko nie jest do końca zdrowe i lekarz to bagatelizuje (a z tego co zrozumiałam z przytoczonego filmiku to chyba główny problem - lekarze, którzy nie traktują dziecka indywidualnie). Nie zamierzam też rygorystyczne przestrzegać kalendarza szczepień jeśli będę widzieć, że dziecko nie jest gotowe na kolejną dawkę i jego układ odpornościowy wciąż przyswaja poprzednie szczepienie. To chyba jest właśnie coś nad czym trzeba by w Polsce popracować - kalendarz szczepień. Przykłada się jedną miarę do wszystkich dzieci, a wiadomo, każde rozwija się w swoim tempie i układu odpornościowego też do dotyczy. Kalendarz powinien być jakiś ramowy, a już tak konkretnie pod dane dziecko, układany z pediatrą albo specjalistą wakcynologiem (w trudniejszych przypadkach - np. dzieci przewlekle chorych).
W sumie od zażywania paracetamolu ludzie też umierają - można np. być uczulonym i o tym nie wiedzieć, ale tak jest ze wszystkimi lekami właściwie. Nic nie jest w 100% bezpieczne, a jednak dla mnie ewentualne ryzyko związane z nie wzięciem np. antybiotyku, czy niezaszczepieniem zdrowego dziecka jest moim zdaniem wyższe niż to związane z ewentualnymi objawami niepożądanymi.
Każdy niech sobie decyduje za siebie, ale uważam, że rodziców, którzy świadomie nie szczepią i przy tym pozwalają swoim dzieciom na kontakt z noworodkami, niemowlętami i dziećmi, które mają problemy z odpornością należałoby najpierw edukować a potem jak trzeba to i karać. Bo jest to narażenie czyjegoś zdrowia / życia. Nie chcesz - nie szczep, ale trzymaj swoje dzieci z dala od moich, albo przynajmniej poinformuj mnie, że nie szczepisz dzieci, żebym ja mogła podjąć decyzję czy chcę żebyś np. mnie z nimi odwiedzała. Tak jak się powinno robić też w przypadku choroby.
A już w ogóle jak słyszę o modzie na "ospa party" to mi normalnie się w głowie nie mieści...


Witam Was i wszystkiego najlepszego dziewczyny .
Mnie znów boli ta lewa nerka wrr dziwne że jak tylko się położę ból przechodzi .
Do tego wczoraj ból brzucha jak na okres ... nawet humoru nie miałam ...
ale dzidzia się rusza , R wczoraj położył rękę na brzuchu a malec fikał koziołki .
I zauważyłam że bardzo często doskwiera mu czkawka .
Do tego brzuch mi twardnieje i boli , macie tak ?
Myślę ciągle o tym usg 4 d.. chciałabym zobaczyć jaką buziulkę ma mój niuniuś i poznać płeć bo póki co na 99 % to laseczka .
Zastanawiam się nad tym bo mój R od urodzenia ma znamię na wokół nosa taką czerwoną rozlewającą się plamę i czy dzidziuś też taką będzie mieć... Nikt u niego w rodzinie tego nie ma... żadna siostra ani rodzeństwo... rodzina....