reklama

Lipcowe mamy 2017

Hejka,

Kasiulka to powodzenia na tych KTG ,oby jak najkrótsze

Alex z tym podniesieniem łóżka to rzeczywiście coś się zmieniło, 8 lat temu tego nie było ..... śmiesznie [emoji6] powodzenia w remoncie

Pumelova u mnie w sumie to nic [emoji4] piore ciuszki małemu i prasuje, wszystko gotowe. Miałam mamę na weekend majowy to pomyla mi okna i ogarnęła taras po zimie [emoji6] a tak to nie mam jakoś większego zapału do niczego, trochę zaczynam bać się porodu i ogólnie nowego członka rodziny , czy ja coś jeszcze pamiętam , jak to się obsługuje, myślę też dużo o starszaku , jak on się odnajdzie w roli brata, więc ogólnie nostalgiczny mam nastrój [emoji29]

Aaggaa najważniejsze, że kłopoty juz za Tobą i oby nie było ich więcej [emoji4]

Paninka gratuluję, my 10 mamy w sierpniu [emoji5] zazdroszczę tej energii do działania, super

Abed zdrówka dla synka, no dla mnie medicover i prowadzenie ciąży to porażka, chodzę po skierowania tylko, ja już będę miała od teraz wizyty co dwa tygodnie, porobie wszystkie badania do porodu i do widzenia [emoji39]

Liluli gratuluję, super, że wszystko ok

Madziazt no to jeszcze trochę popracujesz, najważniejsze no stres ,najwazniejsza jest córcia [emoji106]

Paalinaa och te krocze, już nie wiem jak to jest, jak nie boli [emoji58]
Współczuję dolegliwości ,a mleko jeszcze mi też nie leci
Aaa ja pobiła dziś rekord bezsenności !!!!!!!! POSZŁAM SPAĆ O 6 i o 8 obudził mnie synek

Aniek no mi też golenie coraz gorzej idzie,w pierwszej ciąży byłam grubsza i nie miałam problemów [emoji6]

Kylesa gratki [emoji6]

Kasia_831 zdrówka biedaku




3jgxhqvkn04csc4c.png
 
reklama
Aniek a dziękuję zakupy nawet w miarę. Moskitiery w okna, sciemniacze do świateł. Jedzonko pycha ale cukier 160. Jednak niby fit a nie wiadomo co tam dają. Kolorki jak moje, super paznokcie.
Pumelova szalona ty, kolejny dzień zakupów?
Kasiu współczuję bardzo, z tymi zatokami to jednak lekarz potrzebny, żeby się nie rozprzestrzeniło na resztę organizmu. Antybiotyk to chyba najlepsze wyjście. Zdrowia Ci życzę :)
A my jedziemy na parę godzin do teściów, strasznie mi się nie chce bo ciężko wysiedzieć mi w aucie. Mieliśmy być u nich na 11 ale męża nie mogę dobudzić, zaciął się i śpi coś od 8 próbuje go zerwać. No nic, ja już gotowa, poczekam że śniadaniem. Niech się w końcu chłopak wyśpi.
Miłej niedzieli.

Napisane na HTC Desire 820 w aplikacji Forum BabyBoom
 
Witam Szanowne Koleżanki !
W tym tygodniu również planuję wypad wyprawkowy. Po konsultacji z położną doszłam do wniosku, że nie ma co przesadzać z ilością kosmetyków, którą trzeba wziąć na oddział. Jedyne co mi poradzono to to, żeby mieć krem/oliwkę na co dzień po zmianie pieluszki i płyn do kąpieli + octenisept/spirytus do pępka, chusteczki nawilżające, mydełko a resztę zostawić w domu i w przypadku dłuższego pobytu poprosić kogoś o dowiezienie rzeczy. Także zamierzam na bieżąco informować męża co ma mi dowieźć gdyby była taka potrzeba...
Pieluszki kolejny temat rzeka, która była omawiana - na początek lepiej kupić mniejsze opakowanie i sprawdzić jak dziecko reaguje na daną firmę bo czasami nakupimy przez allegro hurtowo i okazuję się, że pupa niemowlaka nie za bardzo chce zaakceptować dany skład w pieluszce i wtedy zostajemy z hurtownią w domu :)
Odnośnie pielęgnacji to jedyne co mogę również doradzić po doświadczeniu znajomych i rodziny - nie smarować całego ciała dziecka codziennie, żeby świeciło się jak "prosiak", przepraszam za sformułowanie, ale często tak niestety jest, że w wyniku nadopiekuńczości nasmarowałybyśmy malca wszystkim byleby miał nawilżoną i gładziutką skórę. Kąpiel w jakimś emoliencie raz w tygodniu w zupełności wystarczy, a takie codzienne działania jedynie zatykają pory w skórze i narobimy dziecku kłopotów w postaci zmian ropnych i potówek... Dziecko i tak wytwarza mnóstwo łoju także jak nic nie dzieję się dziwnego ze skórą to zostawić sprawy naturze :D

misia12, Aniek42, Kasia_831 i dziewczyny, które też mają z tym problem
A teraz temat ZGAGA bo widzę, że temat na nowo się pojawił - sama ostatnio miałam bardzo nasiloną zgagę i zwykłe metody,o których wcześniej pisałam już mi nie pomagały tak jak wcześniej (u mnie sprawa wygląda nieco inaczej bo bez ciąży miałam zgagę ze względu na wadę od urodzenia i mam tzw. refluks). Teraz przerzuciłam się uwaga na miód gryczany... nie wierzyłam, ale spróbowałam i rzeczywiście zgaga już mi tak nie doskwiera szczególnie w nocy. Szklanka z łyżeczką tego miodu (lub półtorej bo ja lubię bardziej słodkie) naprawdę pomaga. Zamiast herbaty teraz piję taką mieszankę i z dnia na dzień ból piekący jest coraz mniejszy a w nocy coraz mniej odczuwam ten palący dyskomfort. Spróbować nie zaszkodzi... Jedynie co to trzeba uważać w przypadku cukrzycy, ponieważ miód ten zawiera dużo cukrów prostych, dlatego przestrzegam....

Dzisiaj odpoczywamy z mężem i jedziemy na obiad do rodziców także mam nadzieję, że spędzę go bezstresowo :D Pozdrawiam !
 
Cos nie moge sie ogarnac. W biegu w biegu jestem duzo, a tak nie lubie po lebkach czytac i odp. No, ale albo tak albo wcale ;(

Aha super, ze juz masz duzo zrobione. Opieki na pewno, nie zapomniałaś! Ciesze sie tez, ze trzymasz sie w dwupku kolejne tygodnie.

Mamusia zwykle szpitale maja na swojej syronie co zabrac. U nas nie trzeba miec nic do mycia. Nawet one nie myja "tasmowo" tylko jak mama chce.
U mnie tylko renni mietowe dziala

Widzialam, ze fajnie zakupy ida... no ale juz czas sie zbroic ;) kiedy jeszcze sie chodzi, a nie toczy :D

Kasia zdrowka

Aniek, Misia superowe macie pazurki!

Kylesa gratulacje!! Ciesze sie z kazdego takiego posta!
 
Zapomnialam napisać co u mnie i maluszka po wizycie. ... boże ale jestem padnieta po tej nocy ..... [emoji21] a jeszcze dziś mamy urodziny starszaka w bawialni buuu nie jestem zwolenniczką takich imprez ,ale nie miałam siły się sprzeciwiać. .. najważniejsze, że się mega cieszy [emoji38]

A więc tak mój synek brzuszkowy 32 i 4 dni waży niecałe 1900 i ma się dobrze [emoji4] raczej sredniaczek będzie ,moja blizna hip hip hura nie zmieniła się od ostatniego usg , więc jak nie jest gorzej to super [emoji3] aż wstąpiła we mnie nadzieja, że donosze synka do końca [emoji5]

No i tyle

Spróbuję się zdrzemnac, chociaż ze zmęczenia nie wiem, czy mi się uda, ręce mi się trzęsą, czuje się jak na ostrym kacu. .. co prawda byliśmy wczoraj na grillu u znajomych i wróciliśmy po 24 ,ale nic nie pilam

3jgxhqvkn04csc4c.png
 
Witajcie brzusie.. :)

U nas hmm miało być remontowo..miało ale nie było..mimo że pokój przygotowany..Chlopiskoro moje zamiast zabrać się za pracę to postanowił zabrać ale nas na wycieczkę jednodniową nad morze..mamy z jakieś 180km..także dzień spędzony mega pozytywnie..Tyle że my dalej w ciemnym lesie..
Muszę ogarnąć jeszcze tyle rzeczy a czuję się coraz ciężej i szczerze nie wiem czy to zdążę ogarnąć..
Podpisuje się pod tym złym samopoczuciem, też jestem mega ociezala i źle sypiam..do tego strasznie słabo mi nieraz..a myśl o tym co mi jeszcze zostało tylko pogarsza nastrój..
Mam nadzieję że się wyrobię..

Pozdrowka dla wszystkich i miłego dnia zycze..

Napisane na SM-G925F w aplikacji Forum BabyBoom
 
Rany chyba przegięłam. Spacer, ćwiczenia i spacer. Teraz mi tyłek odpada, na drugim spacerze już pod koniec ledwo doszłam do domu, a tu jeszcze siebie i syna umyć i dopiero teraz leżę ehhh. Już nie ma się tej sprawności :-pA będzie coraz gorzej.

W ogóle im bliżej końca tym bardziej jestem zmęczona psychicznie, przytłacza mnie wszystko, brak kasy, a co za tym idzie wyprawki, brak możliwości wyjazdu gdziekolwiek z mężem i odizolowania się od wszystkich, jakieś dziwne spiny z ojcem, remont. Ehhh pewnie czasem też tak macie, ale gdzie tu pomocy szukać? :frown: Może jutro będzie lepiej.

Chybra, rozumiem, co możesz czuć...też mnie dobija brak kasy... już mam dość tego stresu. Mój K, nadal bez pracy i nie mamy żadnej informacji czy go przyjęli czy nie. Mam nadzieję, że w tygodniu będzie wiadomo. Dlatego pracowałam na maxa póki mogłam żeby choć więcej kasy było. Dobrze ze choć wózek mamy po Mai jeszcze - zajebisty jest bo Quinny Speedi Dreami czy jakoś tak - super duży, zwrotny itede. No i łóżeczko - bezszałowe ale zawsze.
Ze wszystkimi większymi zakupami czekam aż K. będzie w końcu pracował... Ech takie rzeczy w ciąży nie są kurde potrzebne...
 
Kylesa wspolczuje ;-( a macie jakies ubezpieczenie grupowe z ktorego po urodzeniu dostaniecie kase?.Mam nadzieje ze czarne dni szybko mina i praca sie znajdzie.

Aha bombowo z ta blizna!;-) super ze wszystko ok:-)

Pumelova ja 21.05 ide na food trucki do oswiecimia ale stawiam na slodkosci chyba:p



Ja dzis czuje sie wysmienicie pelna energii chyba zaraz podloge pomyje:D

Co do wagi to moja miesiac temu wazyla 1440g wiec teraz na bank ponad 2kg ma za tydzien sie dowiem.
 
reklama
Kylesa, ja się cieszę właśnie, że mam kupę rzeczy po Kacprze, w tym wózek, wanienkę, , krzesełko do karmienia, bez tego bym była w lesie. A no i ostatnio kupiłam od kumpeli szumisia, a i umówiona jestem z inną koleżanką na kupno chusty w maju . Łóżeczko mamy, tylko odmalujemy i będzie git. Więc właściwie coś tam mam :-p Ale jeszcze masę rzeczy mam na liście, mąż pierwszą wypłatę chyba w czerwcu dopiero dostanie, moja cała idzie i tak na rachunki więc słabizna :frown: To sprawia, że cały czas jestem w stresie. A i jutro mąż ma dzwonić do szefa z poprzedniej firmy i gadać czy dostanie chociażby jakąś część wypłaty( mówił, że nic mu nie wypłacą)

Tak piszecie o tych wagach maluszków, a moja dr w ogóle nie chce mi mówić takich rzeczy, bo mówi, że na tym etapie to wagi nie da się określić itp . Dopiero usg 30 tyg konkretne mam 23.05.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry